Piłkarze Stali-Śrubiarnia Żywiec pokonali faworyzowany Beskid Skoczów 2 do 1. Mecz pełen emocji i zwrotów akcji potwierdził, że żywiecki zespół potrafi walczyć z czołówką ligi nawet na wyjeździe. Decydujące trafienie padło w 75 minucie, dając komplet punktów gościom.
Piłkarze Stali-Śrubiarnia Żywiec wygrali na wyjeździe z Beskidem Skoczów 2:1. Przed meczem faworytem byli gospodarze, ale zespół Przemysława Pitrego pokazał po raz kolejny, że potrafi skutecznie rywalizować z czołowymi drużynami ligi.
Pierwsza połowa była wyrównana i długo bezbramkowa. Dopiero w 42. minucie goście przeprowadzili akcję, która dała im prowadzenie. Przemysław Pitry zagrał prostopadle do Konrada Michalca, a ten wygrał pojedynek z bramkarzem Beskidu i otworzył wynik. Radość Żywczan trwała krótko, bo już po kilkudziesięciu sekundach Karol Morcinek doprowadził do wyrównania.
Po zmianie stron częściej przy piłce byli gospodarze, którzy próbowali przejąć kontrolę nad meczem. Beskid stworzył kilka sytuacji, jedną z najlepszych miał tuż przed decydującym trafieniem dla Stali-Śrubiarnia. Po faulu w polu karnym Kamil Kotrys upadł, lecz sędzia pozwolił grać dalej. Chwilę później Paweł Baranowski z bliskiej odległości nie zdołał pokonać Jakuba Mojżesza i zmarnował dogodną okazję.
Rozstrzygnięcie przyniosła 75. minuta. Po akcji Macieja Pułki i Jakuba Michalca piłka trafiła do tego drugiego. Napastnik wygrał walkę fizyczną z obrońcą i precyzyjnym strzałem z około 15 metrów zdobył gola na 2:1. To trafienie dało Stali-Śrubiarnia komplet punktów, poprawiło nastroje po trudniejszym okresie rundy wiosennej i znów pokazało, że zespół umie skutecznie walczyć z drużynami z czołówki tabeli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze