Policjanci w Rajczy zatrzymali 35-letniego Słowaka, który uciekał przed kontrolą drogową. Okazało się, że prowadził skradzionego Nissana z tablicami przypisanymi do innego pojazdu. Mężczyzna trafił do aresztu, a sprawa jest w toku. Grozi mu nawet 5 lat więzienia za niezatrzymanie się i fałszywe tablice.
Pościg w Rajczy. Kradziony samochód na fałszywych tablicach
Policjanci z Komisariatu Policji w Rajczy zatrzymali kierowcę, który próbował uniknąć kontroli drogowej, uciekając przed patrolem. Jak się okazało, 35-letni obywatel Słowacji jechał skradzionym samochodem, a pojazd miał założone tablice rejestracyjne przypisane do innego auta.
Do zdarzenia doszło w drugiej połowie stycznia. Funkcjonariusze chcieli zatrzymać do kontroli osobowego Nissana, ale kierujący zignorował sygnały i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany, a dalsze czynności ujawniły szereg poważnych nieprawidłowości.
Już na miejscu policjanci ustalili, że tablice rejestracyjne założone na pojeździe nie należą do tego samochodu. To nie był koniec ustaleń – wewnątrz auta znaleziono kolejne tablice, a sam pojazd nie był dopuszczony do ruchu. Samochód zabezpieczono i odholowano na policyjny parking.
W trakcie dalszych czynności potwierdzono, że Nissan został skradziony na terenie Słowacji. Kierowca trafił do policyjnego aresztu, a jego sprawa została przekazana do dalszego postępowania. Mężczyzna odpowie za szereg naruszeń prawa. Niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara grozi za używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu. Śledczy nadal wyjaśniają, w jakich okolicznościach podejrzany wszedł w posiadanie skradzionego samochodu i czy w sprawie brały udział inne osoby. Ostateczna kwalifikacja prawna czynów będzie zależna od zgromadzonego materiału dowodowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze