W miniony weekend ratownicy Beskidzkiego WOPR przeprowadzili 26 interwencji, udzielając pomocy 61 osobom mimo trudnych warunków atmosferycznych. Silny wiatr i zmienna pogoda sprawiły, że służby musiały działać szybko i skutecznie na jeziorach. Dzięki ich zaangażowaniu nie odnotowano żadnych utonięć, co podkreśla profesjonalizm i odpowiedzialność zespołu.
Miniony weekend był bardzo intensywny dla ratowników Beskidzkiego WOPR. Zmienna pogoda, silny wiatr i nagłe załamania warunków atmosferycznych spowodowały liczne interwencje na Jeziorze Żywieckim i Międzybrodzkim. W ciągu trzech dni ratownicy przeprowadzili 26 interwencji i udzielili pomocy 61 osobom. W działaniach wykorzystywano dostępny sprzęt, przy czym w kilku przypadkach doszło do jego uszkodzenia.
Ratownicy podkreślają, że przy tak dużej liczbie zgłoszeń i trudnych warunkach pogodowych szczególnie ważne jest to, że nie doszło do żadnego utonięcia. Pierwsze poważniejsze zgłoszenie zanotowano w piątek wieczorem, kiedy ewakuowano grupę 10 osób pływających na deskach SUP, zaskoczonych przez silny wiatr na środku Jeziora Żywieckiego, wraz z instruktorką.
W sobotę odnotowano kilka zdarzeń wymagających reakcji służb. Ratownicy zostali wezwani do wywróconego jachtu żaglowego; dwie osoby zabrano na pokład łodzi ratowniczej i przetransportowano na brzeg. We współpracy z Policją oraz obsługą Klubu Żeglarskiego „Halny” udało się postawić przewróconą jednostkę. Tego samego dnia udzielono pomocy załodze pontonu z napędem elektrycznym, w którym rozładowały się akumulatory, a także ewakuowano do brzegu dwie dryfujące deski SUP.
Niedziela okazała się najtrudniejsza, gdy nad regionem pojawiły się gwałtowne podmuchy wiatru. Na jeziorze w krótkich odstępach czasu pojawiały się zgłoszenia dotyczące użytkowników desek SUP, rowerów wodnych i łodzi, które nie były w stanie samodzielnie wrócić do brzegu. W działaniach uczestniczyły trzy jednostki motorowodne Beskidzkiego WOPR oraz siedmiu ratowników. Do bardziej wymagających akcji zaliczono przechwycenie jachtu żaglowego z uszkodzonym olinowaniem, dryfującego w stronę skalistego brzegu, oraz odholowanie go do zatoki.
Kilka godzin trwała akcja przy wywróconym jachcie kabinowym w rejonie Wilczego Jaru. Załoga została wcześniej ewakuowana przez Policję, a dalsze działania, prowadzone wspólnie przez ratowników WOPR, kluby żeglarskie oraz funkcjonariuszy Policji, pozwoliły postawić jednostkę, wypompować wodę i odholować ją do przystani. Ratownicy pomagali też przy jachcie wyrzuconym na brzeg w pobliżu Ośrodka Wypoczynkowego MEGA w Żywcu oraz przy jednostce wepchniętej w zarośla w rejonie Moszczanki. Beskidzkie WOPR apeluje o odpowiedzialne korzystanie z akwenów, sprawdzanie prognoz pogodowych, używanie radarów opadów i śledzenie komunikatów meteorologicznych, bo gwałtowne zmiany warunków mogą bardzo szybko stworzyć zagrożenie dla osób na wodzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze