W sparingu Sokół Słotwina pokonał Bory Pietrzykowice po niezwykłej grze pełnej zwrotów akcji. Goście dominowali w pierwszej połowie, ale gospodarze odwrócili wynik po przerwie, serwując kibicom wiele emocji. Trenerzy obu drużyn zyskali cenne informacje przed nadchodzącym sezonem.
13 goli i szalony przebieg meczu! Sokół Słotwina lepszy od Borów Pietrzykowice w niezwykłym sparingu
Sparing Sokoła Słotwina z Borami Pietrzykowice dostarczył kibicom dokładnie tego, czego oczekują od letnich testów. Na boisku padło aż 13 bramek, mecz miał dwa zupełnie różne oblicza, a gospodarze po przerwie zdołali odwrócić wynik i wygrać po efektownym pościgu.
W pierwszej części gry wyraźnie lepiej prezentowały się Bory Pietrzykowice. Goście wykorzystywali kolejne sytuacje i szybko zbudowali solidną przewagę bramkową. Po dwa trafienia zanotowali Gabriel Duraj oraz Daniel Grabski. Sokół odpowiedział tylko jednym golem – kontratak precyzyjnym strzałem wykończył Kacper Dunat. Do szatni piłkarze z Pietrzykowic schodzili przy prowadzeniu 4:1.
Po przerwie obraz meczu kompletnie się odwrócił. Gospodarze rzucili się do ataku i krok po kroku zmniejszali straty, a po kilkunastu minutach znów byli w grze o korzystny rezultat. Najpierw po wrzucie z autu do siatki trafił grający trener Przemysław Jurasz, chwilę później piłkę do bramki skierował Krzysztof Janik, dając Sokołowi kontakt.
W 68. minucie Damian Michalski strzałem na 5:3 ponownie dał Borom dwubramkową przewagę. Końcowe fragmenty należały już tylko do drużyny ze Słotwiny. Między 78. minutą a ostatnim gwizdkiem gospodarze zdobyli cztery gole. W tym okresie padło pechowe trafienie samobójcze Jakuba Sołtysika, który niefortunnie przelobował własnego bramkarza, oraz kuriozalny gol dla Borów po serii nieudanych interwencji obrońców Sokoła.
Decydująca akcja miała miejsce w 87. minucie. Seweryn Caputa dostał długie podanie od Bartłomieja Jakubca, opanował piłkę i mocnym strzałem w samo okienko ustalił rezultat tego niezwykle bramkowego meczu.
Dla obu drużyn był to ważny test przed nowym sezonem. Trenerzy dostali sporo materiału do pracy nad defensywą, a kibice wyszli ze stadionu zadowoleni – w Słotwinie ofensywnej gry tym razem na pewno nie brakowało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze