W Ujsołach doszło do poważnego wypadku drogowego spowodowanego przez nietrzeźwego kierowcę bez uprawnień. Prokuratura wnioskowała o areszt, jednak sąd zdecydował o dozór policyjnym i zakazie opuszczania kraju. Sprawa jest w toku, a kierowcy grożą surowe konsekwencje.
Wypadek w Ujsołach: prokuratura wnioskuje o areszt, sąd zastosował dozór
Po poważnym wypadku drogowym, do którego doszło na początku kwietnia w Ujsołach, Prokuratura Rejonowa w Żywcu wystąpiła o tymczasowy areszt dla podejrzanego kierowcy. Sąd Rejonowy w Żywcu nie zgodził się na ten środek i zdecydował o dozórze policyjnym oraz zakazie opuszczania kraju. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję.
Do wypadku doszło 3 kwietnia około godziny 20:50 w centrum miejscowości. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierowca samochodu marki Ford Focus podczas manewru omijania nie zachował należytej ostrożności i nie dostosował techniki jazdy do warunków na drodze. Stracił panowanie nad autem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym Fiatem Ducato.
Po zderzeniu pojazd sprawcy został zepchnięty na chodnik w rejonie przystanku, gdzie stało pięć osób. Jedna z nich doznała poważnych obrażeń ciała wymagających leczenia powyżej siedmiu dni, pozostali piesi odnieśli lżejsze obrażenia lub wyszli z zajścia bez uszczerbku.
Jak przekazała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, Małgorzata Moś-Brachowska:
Kierujący nie zachował należytej ostrożności, w wyniku czego doszło do czołowego zderzenia, a następnie wjechania pojazdu na chodnik, gdzie znajdowali się piesi.
Ustalono, że 22-letni kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami i był nietrzeźwy. Badanie wykazało od 0,85 do 0,92 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada około 1,8 /1,9 promila. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości.
Prokurator zawnioskował o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Sąd nie uwzględnił tego wniosku i zastosował dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Decyzja została zaskarżona, a postępowanie pozostaje na wstępnym etapie przekazała rzeczniczka.
Śledczy planują przeprowadzenie dalszych czynności procesowych, w tym uzyskanie opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej, rekonstrukcji wypadków drogowych, badań technicznych pojazdu oraz analiz toksykologicznych. Mają zostać przesłuchani kolejni świadkowie. W zależności od wyników postępowania może dojść do zmiany kwalifikacji prawnej czynu. Obecnie podejrzanemu grozi kara do 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz przepadek samochodu lub jego równowartości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze