Tenisistka z Bielska-Białej nie zagra w turnieju WTA 250 w Hamburgu. Sztab medyczny zdecydował o dalszym leczeniu po urazie, którego doznała na Wimbledonie. Rehabilitacja przebiega pomyślnie, ale zawodniczka wróci do rywalizacji dopiero w pełni zdrowa.
Przerwa w startach Mai Chwalińskiej potrwa dłużej, niż początkowo zakładano. Tenisistka z Bielska-Białej nie wystąpi również w turnieju WTA 250 w Hamburgu. Decyzję o wycofaniu podjął sztab medyczny, uznając, że mimo widocznych postępów w rehabilitacji kostka wciąż wymaga leczenia.
24-letnia zawodniczka kontuzji doznała podczas tegorocznego Wimbledonu. Uraz kostki pojawił się przy piłce meczowej w spotkaniu pierwszej rundy z Mananchayą Sawangkaew, co uniemożliwiło jej dalszą grę na najwyższym poziomie i zmusiło do przerwania występu.
To już drugi turniej, z którego Chwalińska musiała się wycofać. Kilka dni wcześniej zrezygnowała ze startu w zawodach WTA w rumuńskich Jassach, gdzie pierwotnie miała kontynuować sezon po londyńskim występie.
Jak przekazał klub BKT Advantage Bielsko-Biała, rehabilitacja przebiega zgodnie z planem i daje oczekiwane rezultaty. Priorytetem pozostaje pełne wyleczenie urazu oraz bezpieczny powrót do rywalizacji, bez ryzyka odnowienia kontuzjii przy pierwszych mocniejszych obciążeniach.
Na razie nie podano terminu powrotu Mai Chwalińskiej na kort. Zawodniczka i jej sztab mówią wprost, że nie chcą przyspieszać wznowienia startów. Ma wrócić dopiero wtedy, gdy kostka będzie w pełni wyleczona, tak aby mogła ponownie walczyć o wysokie lokaty w światowym tenisie, a nie skupiać się na gaszeniu problemów zdrowotnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze