Na lotnisku Katowice Airport funkcjonariusze Straży Granicznej odmówili wjazdu siedmiu osobom – obywatelce Wielkiej Brytanii oraz sześciu Gruzinom. Powodem było przekroczenie dozwolonego czasu pobytu oraz brak odpowiednich wyjaśnień celu wizyty. Decyzje o odmowie zostały podjęte po szczegółowej kontroli dokumentów i informacji.
Funkcjonariusze Straży Granicznej na lotnisku Katowice Airport odmówili wjazdu na terytorium Polski siedmiu cudzoziemcom. Chodzi o obywatelkę Wielkiej Brytanii oraz sześciu obywateli Gruzji, którzy przylecieli do kraju samolotami rejsowymi.
Podczas kontroli granicznej funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach ustalili, że obywatelka Wielkiej Brytanii wcześniej wykorzystała już dopuszczalny okres pobytu na terenie państw strefy Schengen. Z zebranych danych wynikało, że przebywała ona na obszarze Unii Europejskiej przez maksymalny dozwolony czas, czyli 90 dni w ciągu ostatnich 180 dni, wobec czego nie mogła legalnie przekroczyć granicy.
W przypadku sześciu obywateli Gruzji stwierdzono brak wystarczającego uzasadnienia celu i warunków planowanego pobytu w Polsce. Funkcjonariusze, po analizie przedstawionych dokumentów i udzielonych przez nich informacji, uznali, że wyjaśnienia nie spełniają wymogów pozwalających na wjazd do kraju. Z tego powodu odmówiono im przekroczenia granicy.
Komendant Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach wydał wobec wszystkich siedmiu cudzoziemców decyzje o odmowie wjazdu na terytorium Polski. Do czasu odlotu zostali oni umieszczeni w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób, którym odmówiono wjazdu, gdzie oczekiwali na dalszy transport powrotny. Jedna z osób miała problem ze zrozumieniem decyzji, ale ostatecznie ją odebrała.
Straż Graniczna przekazała, że wszyscy cudzoziemcy mają wrócić do swoich krajów najbliższymi dostępnymi lotami. Powroty zaplanowano na podstawie aktualnych połączeń lotniczych, bez podawania dodatkowych szczegółów dotyczących godzin czy numerów rejsów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze