W zaskakującym starciu V ligi rezerwy Panattoni Goczałkowice-Zdrój pokonały lidera MRKS Czechowice-Dziedzice zdobywając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry.
Rezerwy KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój sprawiły niemałą niespodziankę, pokonując lidera V ligi, MRKS Czechowice-Dziedzice, 1:0. W drużynie gości pojawiło się aż siedmiu zawodników z pierwszej drużyny, w tym znany z doświadczenia Kamil Biliński, którzy odegrali kluczową rolę w końcowym wyniku spotkania. Mimo przewagi i inicjatywy MRKS-u, decydujące trafienie padło dopiero w doliczonym czasie gry.
Od pierwszego gwizdka przyjezdni kontrolowali grę, utrzymując większą część spotkania przy piłce. Czechowiczanie przyjęli bardziej wyczekującą taktykę, koncentrując się na kontratakach. W pierwszej połowie bohaterem gospodarzy był bramkarz Łukasz Byrtek, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed stratą gola, broniąc m.in. uderzenia Szymona Osipowicza, strzał Krzysztofa Kiklaisza oraz próbę Kamila Bilińskiego z pola karnego.
Mimo że przewaga gości była wyraźna, MRKS również stworzył kilka groźnych sytuacji. W końcówce pierwszej połowy techniczne uderzenie Marcina Byrtka odbiło się od poprzeczki, a strzały Konrada Bukowczana i Daniela Iwanka nie przyniosły gola. Najlepszą okazję gospodarze mieli w 43. minucie, kiedy Marcin Wróbel trafił prosto w bramkarza, a chwilę później Iwanek nie wykorzystał kolejnej szansy.
Po przerwie tempo meczu spadło, a obie drużyny częściej decydowały się na ostrożną grę. MRKS skutecznie bronił własnej bramki i próbował wyprowadzać szybkie kontry, co dawało nadzieję na podział punktów. Jednak ostatecznie to goście znaleźli sposób, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Decydujący moment nastąpił w doliczonym czasie gry. Po rzucie wolnym i precyzyjnym dośrodkowaniu Tomasza Dzidy, Krzysztof Kiklaisz znalazł się w idealnej pozycji w polu karnym i efektownym strzałem głową przy słupku pokonał Łukasza Byrtka. Ten gol przesądził o triumfie rezerw Panattoni Goczałkowice-Zdrój w hitowym starciu V ligi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze