KS Bestwinka zremisowała w inauguracyjnym meczu sparingowym z trzecią drużyną Rekordu Bielsko Biała. Trener Marcin Sztorc chwalił organizację gry i stworzone sytuacje bramkowe, mimo że skuteczność jeszcze pozostawia wiele do życzenia.
KS Bestwinka na start letnich sparingów zremisował z Rekordem III Bielsko-Biała
KS Bestwinka rozpoczął okres przygotowawczy do nowego sezonu od remisu z trzecią drużyną Rekordu Bielsko-Biała. Zespół z Ligi Okręgowej Bielsko-Tyskiej zremisował 1:1 i pokazał się z dobrej strony, zwłaszcza jeśli chodzi o organizację gry i liczbę stworzonych sytuacji bramkowych.
Po zakończeniu spotkania zadowolony z postawy drużyny był trener Marcin Sztorc. – Jestem zadowolony z meczu. Stworzyliśmy sobie sytuacje, ale szwankowała skuteczność, choć na tym etapie przygotowań to jest normalne. Byliśmy po dwóch treningach, dlatego patrzę na ten sparing pozytywnie – ocenił szkoleniowiec KS-u Bestwinka.
Od pierwszych minut gospodarze przejęli inicjatywę i częściej pojawiali się pod bramką rywali. Przewaga została udokumentowana w 25. minucie, gdy efektowną akcję przeprowadził Maciej Kosmaty, a następnie wyłożył piłkę Grzegorzowi Sztorcowi. Napastnik mocnym, pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Jeszcze przed przerwą Rekord III doprowadził do wyrównania. W 40. minucie po faulu Adriana Miroskiego w polu karnym sędzia podyktował rzut karny. Goście zamienili jedenastkę na bramkę i ustalili rezultat pierwszej połowy na 1:1.
Po zmianie stron obraz meczu pozostał podobny. KS Bestwinka częściej dochodził do sytuacji strzeleckich, brakowało natomiast wykończenia akcji. Bardzo blisko zdobycia zwycięskiego gola był Dominik Kania, którego uderzenie trafiło w poprzeczkę. Swojej okazji nie wykorzystał też Rafał Adamczyk, dlatego końcowy wynik nie uległ zmianie.
Spotkanie posłużyło także do sprawdzenia nowych i wracających zawodników. W barwach KS-u wystąpił Vadym Matvieienko, wracający do klubu po grze w V-ligowym BKS Stal Bielsko-Biała. Szansę otrzymał również Miłosz Tomaszczyk, włączony do pierwszej drużyny z zespołu juniorów. Mecz zakończył się remisem, ale dla sztabu szkoleniowego był to wartościowy sprawdzian przed kolejnymi tygodniami przygotowań do sezonu, nawet jeśli wynik pozostawił lekki niedosyt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze