Wczoraj Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał większość wcześniejszych wyroków dotyczących wybuchu gazu, który w 2019 roku pochłonął życie ośmiu osób. Zmiana dotyczyła tylko wymiaru kary dla jednego z oskarżonych pełniącego pomocniczą rolę. Wyrok jest prawomocny, a skazani mają prawo do kasacji w Sądzie Najwyższym.
Wczoraj przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach zapadł wyrok w postępowaniu apelacyjnym dotyczącym tragicznego wybuchu gazu w Szczyrku. Sąd w zdecydowanej większości utrzymał orzeczenie Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, zmieniając tylko wymiar kary wobec jednego z oskarżonych.
Podczas ogłaszania wyroku na sali rozpraw nie pojawił się żaden z oskarżonych. Przewodniczący składu sędziowskiego stwierdził, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i właściwie przypisał winę wszystkim osobom postawionym przed sądem.
– Sąd pierwszej instancji prawidłowo orzekł o winie. Wszyscy oskarżeni odpowiadają za nieumyślne spowodowanie katastrofy – powiedział przewodniczący składu orzekającego.
Sąd apelacyjny uznał, że kary wymierzone przez bielski sąd odpowiadały skali tragedii. Inaczej oceniono jedynie sytuację Józefa D., pomocnika operatora. W jego przypadku kara została obniżona z trzech do dwóch lat pozbawienia wolności. Według sądu jego udział miał charakter pomocniczy, a sam oskarżony nie podejmował kluczowych decyzji dotyczących prowadzonych prac, co nie zmiena faktu, że ponosi on odpowiedzialność za swoje działanie.
Ogłoszony wyrok jest prawomocny. Skazani mogą jeszcze wnieść kasację do Sądu Najwyższego, ale zgodnie z obowiązującymi przepisami nie wstrzymuje to wykonania kary więzienia.
Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 10 lutego 2024 roku przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej. Roman D., właściciel firmy realizującej przewiert, został skazany na sześć lat więzienia. Marcin S., odpowiedzialny za prace ziemne, usłyszał wyrok czterech lat pozbawienia wolności, natomiast jego pomocnik Józef D. został skazany na trzy lata więzienia.
Pozostała trójka oskarżonych odpowiadała m.in. za nieprawidłowości przy rozbudowie sieci gazowej, fałszowanie dokumentacji oraz nakłanianie do składania fałszywych zeznań. Sąd wymierzył im kary po cztery lata i dwa miesiące więzienia. Do katastrofy doszło 4 grudnia 2019 roku w Szczyrku. Podczas prowadzonych prac ziemnych uszkodzony został gazociąg, co doprowadziło do eksplozji i zawalenia budynku mieszkalnego. Zginęło osiem osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze