Mimo szybkiego prowadzenia Rekord Bielsko-Biała musiał uznać wyższość gospodarzy z KKS 1925 Kalisz. Po błędzie przy wrzucie z autu i skutecznym rzucie rożnym goście przegrali 1:2. Trener Piotr Tworek podkreślił potrzebę szybkiej analizy i wyciągnięcia wniosków przed kolejnymi meczami.
Rekord bez punktów w Kaliszu. Gospodarze odwracają losy meczu
Nie tak wyobrażali sobie ten wyjazd piłkarze Rekordu Bielsko-Biała. W starciu z KKS 1925 Kalisz biało-zieloni musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 1:2, mimo obiecującego początku spotkania i momentami wyraźnej przewagi na boisku.
Mecz rozpoczął się po myśli gości, którzy od pierwszych minut narzucili swój styl gry. Efektem była bramka zdobyta w 12. minucie przez Ciućkę, który precyzyjnym strzałem przy słupku otworzył wynik spotkania. Rekord długo kontrolował przebieg gry, jednak prosty błąd przy wrzucie z autu pozwolił gospodarzom wyrównać. Jeleń wykorzystał zamieszanie w polu karnym i doprowadził do remisu jeszcze przed przerwą.
Druga połowa przyniosła więcej walki niż klarownych sytuacji, ale to zespół z Kalisza okazał się skuteczniejszy. W 60. minucie, po rzucie rożnym, Paszkowski strzałem głową ustalił wynik meczu. Rekord próbował odpowiedzieć, stwarzał okazje i utrzymywał się przy piłce, lecz brakowało konkretów pod bramką rywala. Gospodarze natomiast umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki.
Po meczu trener Piotr Tworek nie krył rozczarowania, podkreślając, że jego drużyna straciła kontrolę nad spotkaniem w kluczowym momencie. – To był trudny wieczór. Do czasu wyrównania mieliśmy wszystko pod kontrolą, później zabrakło nam skuteczności i spokoju – ocenił szkoleniowiec. Dodał jednak, że zespół musi szybko wyciągnąć wnioski i skupić się na kolejnych wyzwaniach, niezależnie od sytuacji w tabeli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze