Spotkanie lidera Ligi Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej Tempa Puńców z ambicjonalną Victorią Hażlach dostarczyło kibicom emocji od pierwszego gwizdka. Lider odpierał napór gospodarzy, a bramki Jaworzyna i Stasiaka zadecydowały o zwycięstwie.
Lider nie zawiódł na inaugurację. Emocjonujące starcie w Hażlachu
Spotkanie lidera z Puńcowa z Victorią Hażlach, która z rundą wiosenną wiąże duże ambicje, należało do najciekawiej zapowiadających się meczów inaugurujących rozgrywki Ligi Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej. Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że kibice mogą liczyć na wyrównane i pełne emocji widowisko.
Początek spotkania należał do Victorii, która przez kilkanaście minut narzucała rywalom własne tempo gry i starała się zepchnąć lidera do defensywy. Zespół z Puńcowa wytrzymał jednak napór gospodarzy i z czasem sam przejął inicjatywę. W 26. minucie przyniosło to efekt w postaci bramki – po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Marcin Jaworzyn, otwierając wynik meczu. Gospodarze odpowiedzieli groźnymi próbami Bartosza Żyły, jednak brakowało precyzji. Tuż przed przerwą Jaworzyn ponownie stanął przed szansą, lecz jego uderzenie zostało skutecznie zatrzymane przez bramkarza.
Druga połowa nie rozpoczęła się po myśli Victorii, mimo widocznej mobilizacji zespołu. W 53. minucie Tempo przeprowadziło szybki kontratak, który zakończył się podwyższeniem prowadzenia. Tomasz Stasiak wykorzystał znakomite podanie Dominika Szczęcha i pewnym strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Mimo niekorzystnego wyniku Victoria nie złożyła broni i w 77. minucie zdobyła bramkę kontaktową – po składnej akcji zespołu piłkę w siatce umieścił Eryk Rybka.
Końcówka meczu upłynęła pod znakiem ofensywnych prób gospodarzy, którzy dążyli do wyrównania. Dobrze zorganizowana defensywa Tempa nie pozwoliła jednak na zmianę rezultatu i to lider mógł cieszyć się ze zwycięstwa na inaugurację rundy. – Mieliśmy to spotkanie pod kontrolą, szczególnie w pierwszej połowie, choć wynik mógł być wyższy. Po przerwie pojawiły się błędy, które nie powinny mieć miejsca przy takim prowadzeniu. To napędziło rywali i wprowadziło chwilowy chaos w naszej grze – ocenił po meczu trener Tempa, Kamil Sornat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze