W samym sercu Zwardonia, tuż przy granicy ze Słowacją, stoją budynki, które zamiast witać podróżnych, odstraszają swoim zaniedbaniem. Mowa o obiektach należących do Polskich Kolei Państwowych, w tym o dworcu kolejowym, który — choć stanowi bramę wjazdową do Polski od południa — od lat popada w ruinę.
Poczekalnia, niegdyś tętniąca życiem, dziś pozostaje zamknięta na cztery spusty. Podróżni, którzy codziennie przybywają i odjeżdżają ze Zwardonia — a mowa o 13 pociągach z Katowic i 10 ze Słowacji — muszą czekać na swoje połączenia pod gołym niebem. Tymczasem w innych, znacznie mniejszych miejscowościach, jak choćby Osielec w powiecie suskim, poczekalnia działa niemal przez całą dobę, mimo znacznie mniejszego ruchu kolejowego.
Elewacja budynku dworca w Zwardoniu kruszy się z każdym dniem, a odpadające fragmenty tynku coraz bardziej szpecą jego fasadę. – Naprawę elewacji budynku dworca kolejowego w Zwardoniu planujemy ująć w planach remontowych na przyszły rok – informuje Agnieszka Jurewicz z Biura Komunikacji PKP S.A.
Nieco lepiej prezentują się dwa perony, które niedawno przeszły gruntowną modernizację. Niestety, nie można tego powiedzieć o pozostałej infrastrukturze. Hala kolejowa za torami, wykorzystywana niegdyś do przeglądów składów, wygląda dziś jak relikt minionej epoki. – Nie planujemy jej remontu, jedynie uzupełnienie oszklenia – dodaje Jurewicz.
Tuż obok znajduje się kolejny obiekt PKP, tzw. noclegownia dla drużyn konduktorskich. Również i tu elewacja woła o pomoc. Dalej, w cieniu torów, stoi dawny budynek Urzędu Celnego – świadectwo czasów, gdy Zwardoń tętnił ruchem granicznym. Dziś budynek pozostaje pusty, mimo iż od lat widnieje w ogłoszeniach PKP jako obiekt na wynajem. – Nie ma zainteresowania komercyjnego tymi nieruchomościami. Obiekty są w stanie dostatecznym i regularnie kontrolowane w celu zapewnienia bezpieczeństwa – tłumaczy przedstawicielka PKP.
Choć na papierze nieruchomości te są dostępne – z ofertami wynajmu od 300 do 975 m² – rzeczywistość pozostaje niezmienna. Ogłoszenia od miesięcy nie znajdują chętnych, a stacja w Zwardoniu, mimo swojego potencjału i położenia, zdaje się trwać w letargu.
Czy przyszły rok przyniesie realne zmiany, czy Zwardoń pozostanie symbolem kolejowej obojętności – pokaże czas.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze