W Chybiu odbył się emocjonujący mecz pomiędzy miejscowym zespołem a drużyną z Radziechów. Obie strony miały swoje szanse na zwycięstwo, jednak ostatecznie podzieliły się punktami. Spotkanie wyróżniało się wyrównaną walką oraz dynamicznymi akcjami obu drużyn.
Zacięty mecz w Chybiu zakończony sprawiedliwym remisem
W miniony weekend kibice w Chybiu oglądali wyrównane starcie miejscowych piłkarzy z zespołem z Radziechów, zakończone podziałem punktów.
Od pierwszych minut zapowiadało się ciekawie, obie drużyny szybko dochodziły do sytuacji bramkowych. Gospodarze mogli prowadzić już w drugiej minucie, gdy Kacper Najzer uderzał z około 12 metrów. Piłka po jego strzale przeleciała jednak nad poprzeczką.
Kolejne akcje GKS-u, w tym sytuacje wypracowane przez Igora Handzlika i Tomasza Janika, pokazywały ofensywne nastawienie miejscowych. Z czasem inicjatywę przejęli przyjezdni. Trener Sebastian Gruszfeld zwracał uwagę, że po obiecującym początku jego zespół oddał rywalom kontrolę nad meczem.
Po zmianie stron Cukrownik ruszył do ataku blisko gola byli m.in. Alan Zioło oraz Radosław Gabzdyl, ale brak skuteczności sprawił, że wynik nie uległ zmianie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem, który – jak mówią trenerzy – można uznać za sprawiedliwy, choć obie drużyny schodziły z boiska z pewnym niedosytem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze