Mimo wysokiego wyniku mecz pomiędzy WSS Wisła a Skałką Żabnica był pełen emocji i wyrównanej walki. Goście stworzyli wiele groźnych sytuacji, podczas gdy gospodarze skutecznie wykorzystali swoje szanse, zapewniając sobie pewne zwycięstwo.
Spotkanie zamykające 22. kolejkę ligi okręgowej zakończyło się wysokim zwycięstwem drużyny z Wisły nad Skałką Żabnica. Rezultat 4:0 może sugerować jednostronny mecz, ale goście przez długie fragmenty potrafili przeciwstawić się rywalowi i stworzyli sobie kilka klarownych sytuacji bramkowych.
Gospodarze dobrze wykorzystywali swoje sytuacje. W 18. minucie Paweł Leśniewicz wykorzystał odbitą przez Tomasza Pawlika piłkę po strzale Szymona Woźniczki i otworzył wynik. Ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców po przerwie, gdy dobił uderzenie Rafała Cywki. Kolejne gole dla WSS zdobyli Cywka oraz Mateusz Kubielas, którzy przypieczętowali wygraną zespołu z Wisły, grającego tego dnia bardzo konsekwenie.
Skałka mimo niekorzystnego wyniku nie ograniczała się wyłącznie do defensywy i konsekwentnie szukała bramki. Jeszcze przed przerwą okazje mieli Mateusz Pochopień i Adrian Pawlus, lecz dobrze między słupkami spisywał się Kacper Fiedor. Blisko gola był również Robert Orzeł po rzucie wolnym. Po zmianie stron goście nadal dążyli do kontaktowego trafienia, brakowało im natomiast skuteczności pod bramką przeciwnika.
Trener zespołu z Żabnicy Tomasz Sala mówił po spotkaniu, że wynik nie odzwierciedla w pełni przebiegu meczu, a jego drużyna miała momenty dobrej gry i potrafiła wychodzić spod wysokiego pressingu przeciwnika. Szkoleniowiec WSS Marcin Michalik stwierdził, że jego zespół może cieszyć się z punktów, niekoniecznie z samego stylu gry, mimo tak wysokiego zwycięstwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze