Reklama

Rekord Bielsko-Biała remisuje z Lechią Zielona Góra w inauguracyjnym meczu sezonu

Sezon Betclic 2. Ligi rozpoczął się remisowym spotkaniem między Rekordem Bielsko-Biała a Lechią Zielona Góra. Mecz pełen emocji zakończył się wynikiem 1:1, a bielszczanie byli bliscy zdobycia kompletu punktów w końcowych minutach.

Inauguracja sezonu i wynik spotkania

Piłkarze Rekordu Bielsko-Biała zaczęli nowy sezon Betclic 2. Ligi od wyjazdowego remisu z beniaminkiem, Lechią Zielona Góra. Tak jak rok temu, gdy na starcie rozgrywek zremisowali z innym nowicjuszem ligi, bielszczanie znów musieli zadowolić się podziałem punktów. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Początek meczu i pierwsze sytuacje gospodarzy

Od pierwszego gwizdka gospodarze grali odważnie, chętnie przesuwali się do przodu i szukali ataku. Sporo problemów defensywie Rekordu sprawiał Dawid Dębski. W 16. minucie był bardzo bliski otwarcia wyniku, uderzał z bliska, lecz jego strzał zablokował w ostatniej chwili Jan Sobociński.

Reklama

Przebieg gry w pierwszej połowie

Bielszczanie próbowali uspokoić grę, dłużej utrzymywali się przy piłce i zwalniali tempo akcji, żeby odebrać Lechii impet. Krótki moment dekoncentracji mógł ich jednak sporo kosztować. Po stracie piłki przez Adama Gibca w dobrej sytuacji znalazł się Przemysław Bargiel, lecz Tomasz Boczek obronił jego strzał. Kilka chwil później sędzia podyktował rzut karny dla Lechii po starciu w polu karnym. Do piłki podszedł Bargiel, ale z jedenastu metrów uderzył w słupek.

Ofensywne próby Rekordu przed przerwą

W pierwszej połowie Rekord rzadko poważnie zagrażał bramce Jakuba Bursztyna. Najlepsze sytuacje stworzył sobie Jakub Kempny. Dwukrotnie próbował głową, dochodził do dośrodkowań, ale za każdym razem kończyło się bez gola.

Reklama

Druga połowa, zmiany i bramki

Po przerwie obraz gry zaczął się stopniowo odwracać na korzyść gości. Wejście Jana Ciućki i Piotra Ceglarza wyraźnie ożywiło ofensywę Rekordu, akcje stały się szybsze i bardziej bezpośrednie. Najpierw niecelnie uderzali Gabriel Kasprowicz oraz Ciućka, co było pierwszym poważniejszym ostrzeżeniem dla Lechii. W 69. minucie bielszczanie wreszcie wykorzystali swoją szansę. Po szybkim ataku Ciućka zagrał piłkę w pole karne, a Kacper Kasprzak z bliskiej odległości skierował ją do siatki i dał swojej drużynie prowadzenie.

Radość z prowadzenia trwała krótko, praktycznie tylko dwie minuty. Lechia szybko odzyskała piłkę, akcję napędził Kamil Olek, a wykończył ją Dominik Więcek. Mocnym, precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Tomasza Boczka.

Reklama

Końcówka spotkania i podsumowanie meczu

W końcówce spotkania częściej atakował Rekord. Goście dłużej utrzymywali się na połowie rywala i stworzyli sobie kilka okazji, które mogły przynieść zwycięskiego gola. Groźne sytuacje mieli Jan Ciućka oraz Mateusz Tekieli. Bliski trafienia był też Tomasz Boczek, który po dośrodkowaniu Piotra Ceglarza z rzutu wolnego uderzał głową, lecz piłka zatrzymała się na bocznej siatce.

Mecz inaugurujący sezon zakończył się więc remisem 1:1. Dla Rekordu to drugi kolejny sezon rozpoczęty od podziału punktów z beniaminkiem, choć tym razem w końcowych minutach to bielszczanie byli bliżej zdobycia kompletu punktów. Lechia Zielona Góra - Rekord Bielsko-Biała 1:1 (0:0) Bramki: 0:1  Kacper Kasprzak (69.), 1:1  Dominik Więcek (71.).

Aplikacja na Androida

Źródło: Materiały własne - dzikieradio.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości