Artur Mąka kończy swoją przygodę z Wisłą Strumień po zaledwie pół roku gry. Piłkarz opuszcza klub i Polskę, wyjeżdżając do pracy za granicą. Władzom klubu i kibicom pozostanie pamięć o jego ważnym golu, który pomógł drużynie utrzymać się w lidze okręgowej.
Wisła Strumień będzie musiała radzić sobie bez kolejnego zawodnika. Z klubem żegna się Artur Mąka, który z powodów zawodowych opuszcza Polskę i wyjeżdża do pracy za granicę. Tym samym kończy się jego przygoda z drużyną ze Strumienia.
Pobyt Artura Mąki w Wiśle Strumień trwał zaledwie pół roku, ale zostawił po sobie bardzo dobre wspomnienia. W tym czasie pokazał się jako piłkarz zaangażowany i ambitny, gotowy walczyć o każdy punkt dla swojego zespołu, nawet w meczach, które wydawały się już rozstrzygnięte.
Jednym z najważniejszych momentów jego gry w barwach Wisły była bramka zdobyta w meczu z LKS Leśna. Gol ten miał ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli i w dużej mierze przyczynił się do utrzymania drużyny w lidze okręgowej.
To trafienie na długo pozostanie w pamięci kibiców oraz całego środowiska klubowego. Często przypomina się jego wagę dla zespołu i rolę w ocenie występów zawodnika w krótkim okresie gry w Strumieniu.
Władze klubu podziękowały zawodnikowi za reprezentowanie barw Wisły Strumień, doceniając jego wkład w wyniki zespołu oraz postawę na boisku. Życzą mu powodzenia w nowym etapie życia zawodowego, realizacji zamierzonych celów oraz szybkiego powrotu do piłki nożnej, bo jego potencjał piłkarski wciąż jest widoczny.
Rozstanie z Arturem Mąką to kolejna zmiana kadrowa przed nadchodzącym sezonem. Wisła Strumień będzie budowała skład z myślą o dalszej rywalizacji w lidze okręgowej i szuką rozwiązń, które pozwolą utrzymać stabilność zespołu mimo odejść.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze