Spotkanie 20. kolejki klasy okręgowej między Victorią Hażlach a LKS-em Leśna zakończyło się remisem. Mimo przewagi Victorii zabrakło skuteczności, a goście utrzymali bezpieczną pozycję w tabeli.
Podział punktów w Hażlachu. Victoria i Leśna bez przełomu po meczu 20. kolejki „okręgówki”
Ani piłkarze Victorii Hażlach, ani LKS-u Leśna nie mogą zaliczyć tego spotkania do w pełni udanych. W meczu 20. kolejki klasy okręgowej obie drużyny zakończyły rywalizację remisem. Więcej powodów do spokojniejszego oddechu mają goście, którzy w tabeli nadal są w bezpiecznym położeniu i nie muszą oglądać się za często za plecy.
Trener Victorii Tomasz Wuwer jasno mówił przed meczem, że jego zespół liczył na komplet punktów. Zwracał uwagę, że jego piłkarze lepiej radzili sobie na skrzydłach i wypracowali więcej sytuacji bramkowych, zabrakło im jednak skuteczności, a także dokładności przy ostatnim, decydującym podaniu. Gospodarze wciąż potrzebują jeszcze kilku punktów, by uniknąć nerwowej końcówki sezonu i grania pod dużą presją.
Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia przyjezdnych. W 10. minucie Jakub Jurowski wykorzystał szybki atak i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku dał prowadzenie LKS-owi Leśna. Victoria odpowiedziała w 21. minucie: po akcji Antoniego Czapli z bliska trafił Eryk Rybka i doprowadził do wyrównania. Później gospodarze mieli kilka dobrych okazji, m.in. Czapla, Rybka, Kamil Szajter czy Bartosz Żyła, ale żadna z nich nie zakończyła się golem, choć sytuacje wyglądały obiecująco.
Przyjezdni też stworzyli swoje szanse groźnie uderzali Kajetan Lach i Kacper Jakubiec, a w końcówce rezerwowy Kacper Wandzel próbował zaskoczyć bramkarza efektownym „centrostrzałem” niemal ze środka boiska. Piłka otarła się tylko o poprzeczkę i wpadła na górną siatkę. Mecz zakończył się podziałem punktów, który jak przyznał prezes LKS-u Leśna Piotr Raczek przy brakach kadrowych w drużynie można uznać za wynik do przyjęcia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze