W zimowym sparingu z GKS Katowice Podbeskidzie pokazało znakomitą formę, wygrywając 4:1. Dominacja biało-zielonych i stabilna defensywa dają nadzieję na udany start rundy wiosennej. Kluczowe bramki zdobyli Kolanko, Słomka, Tomczyk oraz Takac.
W Katowicach, w ostatnim akordzie serii zimowych sparingów, piłkarze Podbeskidzie Bielsko-Biała potwierdzili rosnącą dyspozycję przed zbliżającą się inauguracją rozgrywek II ligi. „Górale” na tle rywala z najwyższej klasy rozgrywkowej zagrali dojrzale i konsekwentnie, czego w poprzednich tygodniach momentami im brakowało. Gospodarze – GKS Katowice – wystąpili w zestawieniu odbiegającym od podstawowego, sięgając po szeroką kadrę, ale wynik wcale nie był przesądzony.
Bielszczanie od początku narzucili wysokie tempo i klarowny plan gry oparty na intensywnym pressingu oraz szybkich przejściach do ataku. Przełom przyszedł w 16. minucie, gdy precyzyjne uderzenie zza pola karnego oddał Krzysztof Kolanko, nie dając szans bramkarzowi gospodarzy. Niespełna kwadrans później wynik podwyższył Wojciech Słomka, wykorzystując błąd rywali. Pierwsza połowa zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem Podbeskidzia.
Po zmianie stron obraz gry pozostał ten sam. W ciągu kilku minut od wznowienia II-ligowiec przejął pełną kontrolę nad spotkaniem, a kolejne trafienia Oskara Tomczyka i Dalibora Takaca w krótkim odstępie czasu pozwoliły odskoczyć na cztery bramki. Przy takim wyniku trener Marcin Włodarski mógł pozwolić sobie na rotacje i testy wariantów personalnych bez obaw o końcowy rezultat. Gospodarze odpowiedzieli jedynie honorowym golem z rzutu karnego w 63. minucie, którego autorem był Adrian Błąd.
Podbeskidzie nie straciło bramki z gry, co przy zbliżającej się rundzie wiosennej można czytać jako sygnał stabilizacji w defensywie. Sparing zakończył się rezultatem 1:4 (0:2), a na listę strzelców wpisali się kolejno: Kolanko (16’), Słomka (32’), Tomczyk (52’) i Takac (54’). W barwach Podbeskidzia wystąpili m.in. Forenc, Kozik, Biernat, Kizyma, Sitek, Urynowicz, Kanach, Słomka, Kolanko, Tomczyk i Klisiewicz, a także szeroka grupa zmienników, co dobrze pokazuje skalę przygotowań do ligowego startu. Przy takim przebiegu wydarzeń w Katowicach sztab szkoleniowy bielszczan może patrzeć na inaugurację rundy z umiarkowanym optymizmem – drużyna zdaje się nabierać właściwego rytmu w decydującycm momencie zimowego okresu przygotowawczego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze