To sekcja, jakiej w Polsce praktycznie nie ma. W Rekordzie Bielsko-Biała, pod czujnym okiem Damiana Stawickiego, piłkę nożną trenują… kobiety 55+. I robią to z pasją, zaangażowaniem oraz poziomem, który potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych trenerów.
Choć futbol jest tu ważny, to nie wyniki są najistotniejsze. Treningi stały się przestrzenią, w której kobiety z tej grupy wiekowej mogą poczuć się pewnie, potrzebnie i częścią większej wspólnoty. Dla wielu z nich to przełamanie barier – tych mentalnych i tych, które narzuca społeczeństwo.
Bo stereotypy są wciąż silne. Wciąż słyszymy, że „w tym wieku trzeba uważać”, „to nie wypada”, „sport to nie dla seniorów”. A dziewczyny? Przychodzą z obawami:
– Czy dam radę? Czy nie będę najgorsza? Czy nie będę wyglądać śmiesznie?
A potem… zostają. Na stałe. Odnajdują radość, swobodę, energię i ludzi, z którymi świetnie się czują. Wybiegają na boisko, uśmiechnięte, pewne siebie, dumne z każdego postępu. Opowiadają o treningach rodzinom, przyprowadzają koleżanki, integrują się i pokazują, że aktywność fizyczna naprawdę nie ma wieku.
Trener i cały klub nie ukrywają podziwu. Współpraca z tą grupą to czysta przyjemność – pełna wzajemnego szacunku, humoru, determinacji i pozytywnej energii. To piękny przykład, że sport może być narzędziem budowania więzi i poczucia wartości.
Najważniejsze przesłanie?
Szukaj ruchu, który daje ci prawdziwą frajdę. Niezależnie od wieku, doświadczenia czy obaw. Bo na aktywność zawsze jest dobry moment.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze