Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe prowadzi sprawę Krzysztofa M., który 19 marca kierował samochodem mając ponad 0,9 promila alkoholu we krwi i nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Mężczyźnie grozi nawet do 5 lat więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a dodatkowo śledczy sprawdzają jego wcześniejsze wykroczenia.
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe prowadzi postępowanie przeciwko Krzysztofowi M., zatrzymanemu po prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymaniu się do policyjnej kontroli drogowej. Sprawa dotyczy kierowcy samochodu osobowego.
Do zdarzenia doszło 19 marca 2026 roku na jednej z ulic w Bielsku-Białej. Jak ustalili śledczy, mężczyzna kierował samochodem osobowym, mając około 0,92 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze Policji dawali mu wyraźne sygnały do zatrzymania, lecz kierowca zignorował je i kontynuował jazdę, co stało się jednym z kluczowych elementów sprawy.
Mężczyzna został ostatecznie zatrzymany przez policjantów. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Odnoszą się one bezpośrednio do jego zachowania w trakcie interwencji służb.
Za te przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, obowiązujący na czas trwania postępowania przygotowawczego. Ten dozór polega między innymi na stawianiu się w wyznaczonej jednostce.
Śledczy poinformowali, że mężczyzna był już wcześniej karany na terenie Republiki Czeskiej za spowodowanie wypadku drogowego pod wpływem alkoholu. Obecnie prowadzone są kolejne czynności mające wyjaśnić, czy w dniu zatrzymania posiadał ważne uprawnienia do kierowania pojazdami oraz czy nie ciążył na nim już wcześniej zakaz prowadzenia samochodów. W tym celu prokuratura oczekuje między innymi na dokumentację z czeskiego sądu, która ma zostać włączona do akt sprawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze