Policja poszukuje kierowcy, który w sobotę 10 maja złamał zakaz wjazdu na drogę prowadzącą na górę Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a następnie potrącił funkcjonariusza i uciekł z miejsca zdarzenia.
Jak poinformowała asp. szt. Mirosława Piątek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce po południu w związku z kolejnym przypadkiem naruszenia obowiązującego tam zakazu ruchu.
– Policjanci pojechali na miejsce i ustalili, że rzeczywiście taki samochód tam się znajduje – przekazała asp. szt. Piątek.
Podczas próby zatrzymania kierowcy do kontroli doszło do niebezpiecznego incydentu. Kierujący uderzył swoim pojazdem w policyjny radiowóz i potrącił jednego z interweniujących policjantów. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Poszkodowany funkcjonariusz trafił do szpitala.
Trwają intensywne działania mające na celu ustalenie tożsamości sprawcy i jego zatrzymanie. Policja apeluje do świadków zdarzenia o kontakt.
Zakaz wjazdu na drogę prowadzącą na górę Żar obowiązuje od dłuższego czasu, jednak – jak podkreślają lokalne służby – jest on regularnie ignorowany przez część kierowców, mimo wielokrotnych interwencji funkcjonariuszy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dziwne towarzystwo przyjeżdża do tych domków od pewnego czasu prawie co weekend. Hałasują od rana do nocy, głośna muzyka, krzyki itp.. Nic dziwnego, że doszło do takiego incydentu. Jako mieszkańcy chcemy mieć ciszę i spokój a przy tych użytkownikach się nie da. Inni nawet przyjezdni letnicy potrafią zachować spokój i cisze szanując nas mieszkańców rodowitych. Może policja wreszcie coś zrobi razem z właścicielem obiektu, aby najemcy potrafili uszanować innych wokoło.
Bardzo dziwne towarzystwo przyjeżdża do tych domków od pewnego czasu prawie co weekend. Hałasują od rana do nocy, głośna muzyka, krzyki itp.. Nic dziwnego, że doszło do takiego incydentu. Jako mieszkańcy chcemy mieć ciszę i spokój a przy tych użytkownikach się nie da. Inni nawet przyjezdni letnicy potrafią zachować spokój i cisze szanując nas mieszkańców rodowitych. Może policja wreszcie coś zrobi razem z właścicielem obiektu, aby najemcy potrafili uszanować innych wokoło.