Spotkanie w Żabnicy zakończyło się wysokim zwycięstwem gości, głównie dzięki fenomenalnym występom Pawlusa i Najzera, którzy zdobyli po trzy bramki każdy. Pomimo chwilowej przewagi gospodarzy gra w osłabieniu zdecydowanie ograniczyła ich szanse, co wykorzystała drużyna z Radziechów.
Hat-tricki Pawlusa i Najzera. GKS Radziechowy-Wieprz bezlitosny dla Skałki Żabnica
Piłkarze GKS-u Radziechowy-Wieprz wywieźli z Żabnicy wysokie zwycięstwo w starciu ze Skałką. Na pierwszy plan wysunęli się Patryk Pawlus i Kacper Najzer, obaj zdobyli po trzy bramki i praktycznie sami rozstrzygnęli losy spotkania.
Gospodarze podchodzili do meczu z wiarą w korzystny wynik, z tyłu głowy mieli niezłe poprzednie występy. Trener Skałki Tomasz Sala mówił przed pierwszym gwizdkiem, że jego drużyna liczy na niespodziankę i jest w stanie powalczyć nawet o pełną pulę. Boiskowa rzeczywistość zweryfikowała te plany dość szybko.
W 12. minucie pierwszy cios zadali goście, gdy Michała Motykę pokonał Patryk Pawlus. Kluczowa akcja nastąpiła kwadrans później. Po faulu na Kacprze Najzerze sędzia sięgnął po czerwoną kartkę dla Marcina Habdasa i Skałka musiała radzić sobie w osłabieniu.
Mimo gry w dziesiątkę gospodarze doprowadzili do wyrównania. W 33. minucie Wojciech Barcik odbił strzał Roberta Orła, lecz przy dobitce Tomasza Pękali był już bezradny. Radość miejscowych nie trwała długo, bo jeszcze przed przerwą GKS znów przejął inicjatywę na boisku. Najpierw gola strzelił Kacper Najzer, chwilę potem po raz drugi trafił Pawlus. Po zmianie stron przewaga zespołu z Radziechów stała się już wyraźna.
W 58. minucie Najzer pewnie wykończył szybki kontratak. W kolejnych minutach zarówno on, jak i Pawlus domknęli swoje hat-tricki. Goście dobrze wykorzystali przewagę jednego zawodnika i nie dali rywalom szans na pogoń. – Na szczęście obudziliśmy się po stracie bramki na 1:1 i końcowy rezultat jest dokładnie taki, jakiego oczekiwaliśmy – mówił po meczu trener GKS-u Radziechowy-Wieprz Sebastian Gruszfeld. Wysoka wygrana pozwala drużynie z Radziechów utrzymać dobrą formę i potwierdza jej aspiracje w końcówce sezonu. Szczególne powody do zadowolenia mają Pawlus i Najzer, wspólnie zdobyli aż sześć bramek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze