Smrek Ślemień po niedawnym potknięciu nie dał szans Victorii Hażlach w pełnym zwrotów akcji spotkaniu. Mimo prób gości, zdobywających bramki w końcowej fazie meczu, to gospodarze utrzymali prowadzenie i zgarnęli wygraną.
Smrek odpowiada po potknięciu. Zwycięstwo nad Victorią po emocjonującym meczu
Po niedawnej porażce z Borami Pietrzykowice Smrek Ślemień szybko wrócił na zwycięską ścieżkę. Drużyna z Żywiecczyzny pokonała Victorię Hażlach, choć sam wynik nie oddaje w pełni przebiegu spotkania, które przyniosło sporo sytuacji bramkowych po obu stronach.
– Sami przegraliśmy ten mecz. Straciliśmy proste bramki, nie wykorzystując klarownych okazji. Pozostaje spory niedosyt, bo to była porażka na własne życzenie – mówił po końcowym gwizdku szkoleniowiec Victorii, Tomasz Wuwer. Jego zespół miał swoje momenty, lecz zabrakło skuteczności w kluczowych fragmentach gry.
Pierwsza połowa długo była wyrównana, ale to gospodarze lepiej wykorzystali swoje szanse. W 39. minucie prowadzenie dla Smreka zapewnił Clinton, który pewnie wykonał rzut karny podyktowany po faulu Szymona Lizaka. Goście odpowiedzieli groźnymi akcjami – Eryk Rybka trafił w słupek, a Kamil Szajter nie zdołał pokonać bramkarza z bliskiej odległości. Tuż przed przerwą defensywa Victorii popełniła kosztowny błąd, co wykorzystał Piotr Górny, podwyższając wynik na 2:0.
Po zmianie stron inicjatywę przejęła Victoria, stwarzając kolejne okazje do zdobycia bramki. Gdy wydawało się, że goście złapią kontakt, Smrek znów odpowiedział. W 65. minucie Bruno Salazar wykorzystał błąd bramkarza i podwyższył prowadzenie. Victoria nie złożyła broni – Kamil Szajter zdobył gola z rzutu karnego, a Antoni Czapla trafił na 3:2 po podaniu Eryka Rybki. Mimo dalszych prób wyrównania skuteczność zawiodła, a gospodarze utrzymali korzystny rezultat do końca.
Spotkanie pokazało, jak mocno wynik mogą kształtować detale i indywidualne błędy. Smrek zachował więcej konsekwencji w najważniejszych momentach meczu, natmoiast Victoria może żałować niewykorzystanych sytuacji, które mogły odmienić losy rywalizacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze