Już w 9. minucie prowadzenie Beskidowi dał Bartosz Sala. Radość miejscowych trwała jednak krótko – w ciągu kilkunastu minut dwukrotnie odpowiedział Starczała (16’, 24’), a po przerwie Łącki (48’) podwyższył rezultat na 1:3 dla gości.
Wydawało się, że mecz zmierza ku pewnemu zwycięstwu Świtu, lecz gospodarze pokazali charakter. Najpierw w 54. minucie kontaktową bramkę zdobył Szymon Tatara, następnie ponownie trafił Bartosz Sala (64’), a decydujący cios z rzutu karnego w 75. minucie zadał Grzegorz Socha.
Triumf 4:3 pozwolił Beskidowi wskoczyć na 4. miejsce w tabeli (12 punktów, bilans 17:10). Świt Cięcina z dorobkiem 11 punktów plasuje się tuż za nim – na piątej pozycji.
Arbitrem głównym spotkania był Sebastian Holisz, a na liniach wspierali go Tomasz Bojczuk i Krystian Pierog.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze