Od 16 do 28 lutego mieszkańcy Bielska-Białej i okolic mogą spodziewać się intensywnej aktywności śmigłowców Black Hawk. 18. Bielski Batalion Powietrznodesantowy prowadzi w górach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego planowe ćwiczenia, które wymagają lotów zarówno w dzień, jak i w nocy. Szkolenia mają na celu podniesienie gotowości operacyjnej wojsk w wymagających warunkach terenowych.
Wojskowe manewry nad południem kraju. Black Hawki znów nad Beskidami
Mieszkańcy Bielska-Białej i okolicznych miejscowości w najbliższych dniach ponownie usłyszą charakterystyczny, niski dźwięk wojskowych wirników. Od 16 do 28 lutego nad miastem oraz w rejonie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego prowadzone będą intensywne szkolenia z udziałem śmigłowców Black Hawk. Zaplanowano loty dzienne i nocne, więc większą aktywność maszyn będzie można zauważyć także po zmroku.
Jak poinformował 18. Bielski Batalion Powietrznodesantowy, ćwiczenia są częścią planowego cyklu szkoleniowego, którego celem jest utrzymanie wysokiej gotowości operacyjnej jednostek. Tereny górskie, o zróżnicowanej rzeźbie i szybko zmieniających się warunkach atmosferycznych, tworzą wymagające środowisko do prowadzenia manewrów lotniczych. W takich realiach żołnierze dopracowują procedury współdziałania załóg oraz pododdziałów desantowych.
Wojsko uprzedza, że szkolenia mogą wiązać się z okresowym wzmożonym hałasem oraz obecnością śmigłowców na niskim pułapie. Dowództwo batalionu przeprasza mieszkańców za możliwe niedogodności, jednocześnie zaznaczając znaczenie ćwiczeń dla bezpieczeństwa i sprawności Sił Zbrojnych. Powrót Black Hawków nad Beskidy to dla wielu osób widowiskowy widok, ale przede wszystkim sygnał konsekwentnie realizowanego programu szkoleniowego armii, ktroa regularnie trenuje w wymagającym terenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze