Reklama

UNI Opole demoluje rywalki z Bielska i z impetem zmierza ku końcówce sezonu!

17/02/2026 06:20

Opolanki nie pozostawiły złudzeń swoim rywalkom z Bielska-Białej, wygrywając na swoim parkiecie 3:0. Mimo chwilowego kryzysu w drugiej partii, drużyna szybko zrehabilitowała się, pokazując siłę i determinację. Kluczową postacią wieczoru była kapitan Katarzyna Zaroślińska-Król, której nagroda MVP jest doskonałym świadectwem jej liderstwa.

W niedzielny wieczór parkiet w Opolu należał do gospodyń. UNI Opole pokonało BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:0 (25:19, 25:21, 25:20), potwierdzając, że w decydujących momentach sezonu potrafi połączyć dyscyplinę z bezwzględną skutecznością. Nagrodę MVP odebrała kapitan opolanek, Katarzyna Zaroślińska-Król, która w kluczowych fragmentach spotkania brała odpowiedzialność za wynik.

Było to trzecie starcie obu zespołów w obecnych rozgrywkach. Wcześniejsze mecze w Bielsku-Białej przyniosły podział łupów — ligowe zwycięstwo Opola i pucharowy rewanż gospodyń z Podbeskidzia. Tym razem jednak scenariusz był jednoznaczny. Szkoleniowiec BKS, Bartłomiej Piekarczyk, musiał radzić sobie bez kontuzjowanej Wiktorii Szewczyk i chorej Martyny Podlaskiej, co ograniczyło pole manewru w rotacji składu.

Reklama

Pierwszy set rozpoczął się od uderzenia, które ustawiło ton całego wieczoru. Opolanki wyszły na prowadzenie 4:0, a po chwili 6:0, zmuszając trenera gości do błyskawicznej reakcji. Choć bielszczanki próbowały odpowiedzieć blokiem i pojedynczymi skutecznymi akcjami, ich atak falował. Gospodynie budowały przewagę cierpliwie, punkt po punkcie, utrzymując bezpieczny dystans aż do stanu 25:19.

Druga partia przyniosła chwilowe odwrócenie ról. BKS poprawił zagrywkę i skuteczność w ofensywie, szybko obejmując prowadzenie 10:3. Opolanki znalazły się pod presją, a trener Bartłomiej Dąbrowski sięgnął po zmiany, wprowadzając młodsze zawodniczki. Jednak doświadczenie i konsekwencja w obronie pozwoliły gospodyniom odrobić straty. Przy stanie 17:17 inicjatywa przeszła na stronę UNI, które w końcówce zachowało więcej zimnej krwi, wygrywając 25:21.

Reklama

Trzeci set był już demonstracją kontroli. Mimo prób taktycznych korekt po stronie BKS, w tym zmian w ustawieniu przyjęcia, Opole narzuciło własne tempo. Szczelna obrona i cierpliwość w kontrataku przyniosły prowadzenie 6:1, a później 10:4. Bielszczanki zdołały zbliżyć się na punkt, lecz seria błędów w przyjęciu przekreśliła ich nadzieje. Set zakończył się wynikiem 25:20, a cały mecz — przekonującym 3:0.

Aplikacja na Androida

Źródło: bkssa.pl Aktualizacja: 17/02/2026 06:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości