Sylwester w Beskidach daleki był od beztroskiego obrazu znanego z pocztówek. Gdy turyści witali Nowy Rok na stokach i w schroniskach, ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR mierzyli się z jedną z najbardziej obciążających nocy tej zimy. Wysoka frekwencja w górach, trudne warunki pogodowe oraz brak rozwagi części osób sprawiły, że wezwania napływały niemal bez przerwy — od Szczyrku po Zwardoń. Jedna z interwencji zakończyła się tragicznie.
Dramat w rejonie Zwardonia
Kilka minut po północy centrala GOPR odebrała zgłoszenie o nagłym zatrzymaniu krążenia u 65-letniego turysty znajdującego się w okolicach szczytu Trojaki (Kikula). Świadkowie natychmiast podjęli resuscytację. Do akcji ruszyli ratownicy GOPR, wspierani przez dyżurnego ratownika ze Zwardonia. Wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, jednak śmigłowiec zmuszony był zawrócić z powodu złej pogody. Zespół Ratownictwa Medycznego z Rajczy, przy wsparciu miejscowej OSP, dotarł na miejsce po około czterdziestu minutach. Pomimo intensywnych działań życia mężczyzny nie udało się uratować. Był to jedyny śmiertelny przypadek tej nocy.
Seria wypadków na stokach Szczyrku
Jeszcze przed północą ratownicy dyżurujący na Hali Skrzyczeńskiej interweniowali sześciokrotnie na trasach Szczyrk Mountain Resort. Najpoważniejszy wypadek dotyczył narciarki z urazem głowy. Kobieta była wychłodzona i zdezorientowana, uskarżała się na silny ból oraz nudności. Po udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy została przekazana zespołowi medycznemu.
Alkohol w tle górskich interwencji
Już po północy pomoc była potrzebna w schronisku na Skrzycznem, gdzie 25-letnia turystka straciła przytomność. Jak ustalono, przyczyną było nadmierne spożycie alkoholu. Po badaniu ratowniczym ułożono ją w pozycji bezpiecznej i przekazano pod opiekę rodziny.
Uraz na czarnym szlaku
Około godziny 1:35 ratownicy z SR Klimczok zostali wezwani na czarny szlak z Brennej w kierunku Błatniej. Turysta doznał poważnego urazu stawu skokowego — obrzęk i silny ból uniemożliwiały samodzielne zejście. Po zabezpieczeniu kontuzji mężczyznę przetransportowano quadem do Brennej.
Zagrożenie życia w Wiśle
W rejonie Soszowa ratownicy z SR Wisła udzielali pomocy 15-letniemu chłopcu z ostrymi bólami w podbrzuszu. Stan nastolatka oceniono jako bezpośrednie zagrożenie życia. Został on przetransportowany karetką górską GOPR do miejsca przekazania zespołowi ratownictwa medycznego.
Nocne poszukiwania na Szyndzielni
Nad ranem GOPR wsparł Policję w działaniach poszukiwawczych w rejonie Szyndzielni. Zgłoszenie dotyczyło turysty, który nie wrócił w umówione miejsce i nie nawiązywał kontaktu. Ratownicy przetransportowali funkcjonariusza do schroniska oraz sprawdzali szlaki na Szyndzielni, Koziej Górze i w dolinie Wapienicy. Poszukiwania przerwano o świcie; wkrótce potem Policja poinformowała, że mężczyzna został odnaleziony w miejscu zamieszkania.
Apel ratowników
Miniona noc po raz kolejny pokazała, że góry nie tolerują lekkomyślności — szczególnie zimą i w połączeniu z alkoholem. Ratownicy GOPR podkreślają, że odpowiednie przygotowanie, rozsądek i umiar pozostają kluczowe dla bezpieczeństwa. Choć ratownicy czuwają nieustannie, odpowiedzialność zawsze zaczyna się po stronie tych, którzy wyruszają na szlak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze