23 grudnia Hala Widowiskowo-Sportowa im. Zbigniewa Pietrzykowskiego stała się areną jednostronnego widowiska. W meczu 1/8 finału Pucharu Polski siatkarki BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała bez większych komplikacji rozprawiły się z zespołem Moya Radomka Radom, zwyciężając w trzech setach i meldując się w kolejnej rundzie rozgrywek.
Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka od pierwszych piłek sprawiały wrażenie drużyny w pełni kontrolującej przebieg spotkania. Choć początek inauguracyjnej partii był wyrównany, to po stanie 9:9 gospodynie wyraźnie przyspieszyły grę, narzucając rywalkom własne tempo. Skuteczna zagrywka i konsekwencja w ataku pozwoliły bielszczankom odskoczyć punktowo i zamknąć seta wynikiem 25:19.
Druga odsłona przyniosła więcej emocji, jednak także tutaj inicjatywa należała do zespołu z Bielska-Białej. Kluczowy moment nastąpił w końcówce, gdy przy wyniku 17:16 miejscowe siatkarki zdobyły cztery punkty z rzędu, praktycznie przesądzając losy seta. Spokój w rozegraniu i dobra organizacja gry pozwoliły im dowieźć przewagę do końca, zwyciężając 25:21.
Trzecia partia rozpoczęła się od szybkiego prowadzenia gospodyń 3:0, ale radomianki na moment zdołały nawiązać walkę. Był to jednak jedynie chwilowy przebłysk. BKS ponownie przejął pełną kontrolę, budując bezpieczną przewagę, która w pewnym momencie urosła do dziewięciu punktów. Set – podobnie jak poprzedni – zakończył się wynikiem 25:21, a całe spotkanie potwierdziło aspiracje bielskiego zespołu do gry o najwyższe cele.
Wygrana w Pucharze Polski okazała się dla kibiców idealnym, przedświątecznym prezentem, a dla drużyny jasnym sygnałem, że forma zespołu rośnie w kluczowym momencie sezonu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze