Plan budowy dużego kompleksu apartamentowego przy ul. Kościelnej w Zarzeczu wywołał burzliwą dyskusję mieszkańców i władz. Spór dotyczy skali inwestycji, jej wpływu na infrastrukturę oraz charakter okolicy. Postępowanie administracyjne wciąż trwa, a przyszłość terenu przy jeziorze stoi pod znakiem zapytania.
Plan budowy kompleksu apartamentowego przy ul. Kościelnej w Zarzeczu stał się osią konfliktu, który dawno już wykracza poza lokalną sprzeczkę o jedną działkę. W otoczeniu Jeziora Żywieckiego ścierają się dwie wizje rozwoju: nastawiona na kapitał i całoroczną turystykę oraz zachowawcza, broniąca dotychczasowej, niskiej zabudowy i kameralnego charakteru miejscowości. Postępowanie administracyjne nadal trwa.
Podczas zebrania Rady Sołeckiej mieszkańcy wyrazili sprzeciw wobec projektu czterokondygnacyjnego pensjonatu o wysokości około 13–14 metrów. W budynku miałoby się znaleźć ponad sto lokali przeznaczonych na najem krótkoterminowy, część usługowa oraz podziemny parking. Inwestycja jest planowana na niezabudowanej parceli o powierzchni blisko 70 arów, położonej niedaleko linii brzegowej jeziora, czyli w miejscu dziś jeszcze wolnym od większej zabudowy.
Krytycy przedsięwzięcia podnoszą przede wszystkim kwestię skali. Według nich tak rozbudowany obiekt może zdominować otoczenie z przewagą zabudowy jednorodzinnej. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że dotąd okolica rozwijała się w sposób bardziej rozproszony i umiarkowany, a nowy obiekt zmieni proporcje tej części miejscowości i sposób, w jaki będzie ona postrzegana.
Dużo miejsca w dyskusji zajmuje stan infrastruktury komunikacyjnej. Ulica Kościelna, prowadząca do planowanej inwestycji, w najwęższym miejscu ma około 2,5 metra szerokości, jest jednokierunkowa i pozbawiona chodników. W sezonie letnim ruch w rejonie jeziora i tak osiąga granice przepustowości, co dla mieszkańców stanowi już teraz codzienny problem, nie tylko temat spotkań.
Mieszkańcy sygnalizują obawy o przeciążenie układu drogowego, problemy z wodociągiem i kanalizacją oraz zwiększenie ruchu w pobliżu kościoła, szczególnie w niedziele. Padają pytania o stabilność gruntu i wpływ inwestycji na bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika. Zakres wątpliwości jest więc szeroki i wykracza poza samą estetykę zabudowy.
Władze gminy Łodygowice zwróciły się do Starostwa Powiatowego w Żywcu o szczegółową analizę dokumentacji oraz weryfikację zgodności projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z 2017 roku. Z danych rejestrowych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego wynika, że postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę pozostaje w toku, a inwestor był wzywany do uzupełnienia dokumentów, co wydłuża cały proces.
Za projektem stoi spółka Przystań Halny.pl z siedzibą w Bielsku-Białej. Dodatkowe zamieszanie wywołało podobieństwo nazwy do działającego w pobliżu Klubu Żeglarskiego „Halny”. Klub w oficjalnym oświadczeniu zaznaczył, że nie ma powiązań ze spółką deweloperską, podkreślając odrębność obu podmiotów i dystansując się od planowanej inwestycji.
Przedstawiciele spółki utrzymują, że projekt jest zgodny z obowiązującym planem miejscowym, który przeznacza ten obszar pod funkcje turystyczne. Wskazują, że procedura planistyczna określiła dopuszczalną skalę zabudowy, a bieżąca dyskusja, w ich ocenie, powinna skupiać się na parametrach technicznych. Architekt projektu podkreśla, że bryła budynku została „rozczłonkowana” i kaskadowo cofnięta, z zastosowaniem wielospadowych dachów, loggii, tarasów oraz elewacji z klinkieru i materiałów drewnopodobnych.
Zaplanowano jeden poziom parkingu podziemnego oraz dodatkowe miejsca naziemne, a inwestor deklaruje gotowość współfinansowania poszerzenia ul. Kościelnej. Według przedstawianych zapewnień uzyskane pozwolenia wodnoprawne mają gwarantować brak negatywnego wpływu na gospodarkę wodną. Mieszkańcy zapowiadają zbiórkę podpisów przeciw inwestycji, a spór o jeden budynek łączy się z pytaniami o zakres turystycznych ambicji regionu i relację między rozwojem a lokalną tożsamością, które coraz częściej powracają w publicznych wypowiedziach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze