W niedzielę wieczorem policja w Żywcu podjęła akcję ratunkową po zgłoszeniu o ciężko rannej osobie. Mężczyzna z urazem głowy został odnaleziony dzięki świadkowi i miejskim kamerom, a następnie przekazany ratownikom medycznym. To przypomnienie o roli szybkiej reakcji i odpowiedzialności w zimowych warunkach.
W niedzielny wieczór 8 lutego 2026 roku dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Żywcu odebrał niepokojące zgłoszenie dotyczące mężczyzny z poważnym urazem głowy, przebywającego na zewnątrz i obficie krwawiącego. Informacja wskazywała na pilną potrzebę pomocy medycznej. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, jednak jeszcze przed jego przybyciem poszkodowany oddalił się z rejonu zdarzenia, co dodatkowo podniosło rangę interwencji.
Dzięki relacji świadka oraz analizie miejskiego monitoringu funkcjonariusze szybko odtworzyli trasę przemieszczania się około 50-letniego mężczyzny. Po kilku minutach poszukiwań odnaleziono go w zaroślach nieopodal rzeki Soły. Był zdezorientowany, osłabiony i wykazywał wyraźne oznaki wychłodzenia. Policjanci bez zwłoki udzielili pierwszej pomocy: zabezpieczyli ranę głowy, zadbali o ochronę termiczną i wezwali zespół ratownictwa medycznego.
Wstępne ustalenia sugerują, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem alkoholu, co znacząco ograniczyło jego zdolność oceny zagrożenia i nasiliło ryzyko hipotermii. Po badaniu został przewieziony do szpitala. To zdarzenie jest przypomnieniem, jak istotna jest reakcja przypadkowych świadków — szybkie powiadomienie służb może przesądzić o ludzkim życiu. Policja apeluje, by zwłaszcza zimą nie pozostawać obojętnym wobec osób wymagających pomocy i w razie wątpliwości dzwonić pod numer alarmowy 112.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze