Reklama

Kadrowa cisza przed burzą. Trenerskie nazwiska czekające na sygnał

W przerwie od ligowych emocji lokalny futbol wchodzi w charakterystyczny dla siebie stan zawieszenia. Boiska pustoszeją, trybuny milkną, a rozmowy w środowisku coraz częściej schodzą na temat trenerów, którzy – mimo bogatego dorobku – pozostają dziś poza bieżącą rywalizacją. To nie jest lista przypadkowa, lecz przekrój postaci, które w ostatnich latach realnie kształtowały piłkarski krajobraz regionu.

Na czele tej grupy znajduje się Ireneusz Kościelniak, szkoleniowiec o profilu wykraczającym daleko poza lokalność. Twórca Szkółki Piłkarskiej Lukam i były prezes KP Lukam Skoczów, konsekwentnie budował swoją pozycję, sięgając po licencje UEFA A i UEFA Pro. Praca w Rekordzie, Polonii Bytom, młodzieżowych reprezentacjach Polski oraz epizody w Miedzi Legnica i Gwardii Koszalin potwierdzają jego szerokie kompetencje. Od kilku sezonów pozostaje jednak bez stałego angażu.

Reklama

Podobnie Adrian Olecki, trener nowej generacji, wyspecjalizowany w analizie gry i skautingu. Doświadczenie zdobywał jako asystent w Podbeskidziu Bielsko-Biała i Górniku Łęczna, a także podczas staży w renomowanych ośrodkach zagranicznych. Jego CV uzupełniają rezerwy Piasta Gliwice oraz praca przy kadrze U-17, która sięgnęła po brąz mistrzostw Europy.

W gronie młodszych szkoleniowców uwagę wciąż przyciąga Daniel Kubaczka, który już jako dwudziestokilkulatek przejął czwartoligową Kuźnię Ustroń. Krótki czas wystarczył, by zbudować opinię trenera odważnego, nowoczesnego i niebojącego się odpowiedzialności – cechy rzadkie w realiach niższych lig.

Reklama

Długoletnią stabilność prezentował Krzysztof Dybczyński, kojarzony przede wszystkim z Czarnymi Jaworze, gdzie spędził blisko pięć lat. Ostatnie sezony to praca w Wiśle Strumień oraz półroczny epizod w BKS-ie, zakończony miejscem na ligowym podium.

Nieco inną drogę przeszedł Arkadiusz Rucki – były zawodnik BBTS Włókniarz, który znaczną część piłkarskiego życia spędził w Niemczech. Po powrocie skutecznie prowadził KS Międzyrzecze, zdobywając mistrzostwo A-klasy, a w 2024 roku dołożył do dorobku awans do V ligi z BKS Stalą.

Reklama

Lista nazwisk jest jednak znacznie dłuższa. Dawid Szewczuk, Radosław Maciejewski, Sławomir Białek, Sławomir Bączek, Robert Sołtysek, Tomasz Wróbel, Ryszard Kłusek, Marek Bakun, Wojciech Fluder, Dariusz Kubica, Wojciech Gumola, Łukasz Błasiak, Tomasz Duleba, Krzysztof Mrózek czy Sebastian Komraus – każdy z nich ma na koncie konkretne sukcesy, awanse, utrzymania lub wieloletnią pracę u podstaw.

Wspólnym mianownikiem pozostaje jedno: doświadczenie, które w każdej chwili może zostać ponownie wykorzystane. W regionalnym futbolu przerwy rzadko bywają definitywne. Częściej stanowią jedynie pauzę przed kolejnym rozdaniem.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/01/2026 08:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości