W łódzkiej Sport Arenie kibice byli świadkami widowiska, które swoją dramaturgią mogłoby obdzielić niejeden ligowy wieczór. Choć ŁKS Commercecon Łódź rozpoczął spotkanie z impetem, wygrywając dwa pierwsze sety 25:18 i 25:19, to dopiero później rozpoczęła się właściwa historia – historia powrotu, determinacji i konsekwencji w grze bielszczanek.
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała, w składzie m.in. z Martyną Borowczak, Martą Orzyłowską, Kertu Laak, Klaudią Nowakowską, Aleksandrą Gryką, Wiktorią Szewczyk oraz libero Adrianą Adamek, a także z mocnym wsparciem zmienniczek, od trzeciego seta wyraźnie odzyskał rytm. Bielszczanki zaczęły grać dojrzalej, pewniej i skuteczniej, co przyniosło zwycięstwo 21:25, a następnie dramatyczną wygraną 24:26 w czwartej partii.
Decydujący tie-break pokazał już pełną kontrolę i spokój zespołu BKS-u. Przypominając marcowe starcie obu drużyn, siatkarki z Bielska-Białej ponownie odwróciły losy meczu, triumfując 11:15 i wywożąc z Łodzi cenne, a przede wszystkim w pełni zasłużone zwycięstwo 2:3.
Był to pokaz hartu ducha i sportowej konsekwencji – idealna odpowiedź na wcześniejszą porażkę z UNI Opole. Jeśli BKS utrzyma taką determinację, kolejne mecze zapowiadają się co najmniej równie interesująco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze