Reklama

Czy spółka BESKID ŻYWIEC straci 40% wpływów? Kontrowersje wokół nowego przetargu!

02/02/2026 17:20

Małgorzata Pępek podczas sesji w Żywcu zwróciła uwagę na spadek jakości usług odbioru odpadów po przejęciu przez nową firmę. Dawna spółka BESKID ŻYWIEC, od lat budująca zaufanie mieszkańców, straciła znaczną część wpływów, co może wpłynąć na kondycję finansową miasta. Mieszkańcy i radni oczekują wyjaśnień i poprawy sytuacji w najbliższym czasie.

Podczas sesji Rady Miejskiej w Żywcu poseł na Sejm RP Małgorzata Pępek postawiła publicznie pytanie, które od kilku tygodni krąży w rozmowach mieszkańców: czy zmiana firmy odbierającej odpady komunalne rzeczywiście była korzystna dla miasta. Jej wystąpienie, oparte na sygnałach od obywateli i analizie dokumentów przetargowych, stało się punktem wyjścia do szerszej debaty o jakości usług publicznych, finansach samorządu i przyszłości miejskiej spółki BESKID ŻYWIEC.

Od początku roku za odbiór i zagospodarowanie odpadów odpowiada nowy wykonawca, wyłoniony w drodze przetargu. Jak zauważyła poseł, mieszkańcy niemal natychmiast odczuli różnicę. Problemy organizacyjne, opóźnienia i spadek standardów obsługi sprawiły, że – jak to określiła – Żywiec stał się „poligonem doświadczalnym”, na którym widać, jak istotna dla codziennego funkcjonowania miasta jest stabilność tej usługi.

Reklama

W swoim wystąpieniu Małgorzata Pępek szeroko odniosła się do roli spółki BESKID ŻYWIEC, która przez lata realizowała zadanie odbioru odpadów. Przedsiębiorstwo, w którym większościowym udziałowcem jest miasto, nie tylko utrzymywało konkurencyjne ceny, ale również generowało zyski, inwestowało w infrastrukturę i było wielokrotnie nagradzane za działania proekologiczne. Co istotne, funkcjonowanie spółki przekładało się bezpośrednio na budżet Żywca – łączne wpływy z podatków i opłat szacowane były na około milion złotych rocznie.

Poseł zwróciła uwagę, że analiza rynku w regionie nie wskazywała, by oferta BESKID ŻYWIEC była droższa od propozycji konkurencji. Wręcz przeciwnie – w wielu przypadkach była jedną z najniższych. Tymczasem zwycięska oferta nowego wykonawcy, jak zaznaczono, może mieć charakter krótkoterminowy i nie znajduje potwierdzenia w stawkach oferowanych przez tę samą firmę w innych gminach.

Reklama

Spółka BESKID ŻYWIEC złożyła odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, wskazując na ryzyko rażąco niskiej ceny zwycięskiej oferty. KIO uznała jednak, że decydujące były limity finansowe określone przez gminę. To z kolei otworzyło kolejne pytania – o realne koszty systemu gospodarowania odpadami, o kondycję miejskich finansów oraz o długofalowe skutki ograniczania roli własnych spółek komunalnych.

Wystąpienie Małgorzaty Pępek zakończył apel do radnych o większą czujność w sprawach gospodarki komunalnej. Spadek przychodów BESKID ŻYWIEC, szacowany na około 40 procent, oznacza nie tylko osłabienie pozycji spółki, lecz także niepewność dla około 120 pracowników i ryzyko wzrostu cen w przyszłości. Jak podkreślono, decyzje podejmowane dziś mogą przesądzić o tym, czy miasto zachowa realną kontrolę nad kluczowymi usługami publicznymi.

Reklama

 

Artykuł Sponsorowany 

Aplikacja na Androida

Źródło: Poseł na Sejm RP Małgorzaty Pępek Aktualizacja: 03/02/2026 08:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości