Reale Mutua Fenera Chieri zdominowało BKS BOSTIK ZGO 3:0 w rewanżowym meczu Pucharu CEV, eliminując polski klub z dalszej rywalizacji. Pomimo heroicznych wysiłków i problemów zdrowotnych, BKS nie sprostał sile włoskiego zespołu.
Chieri bez litości. Europejska droga BKS-u zatrzymana w Turynie
Reale Mutua Fenera Chieri’76 pokonało BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:0 (25:13, 25:20, 25:21) w rewanżowym spotkaniu Pucharu CEV i przypieczętowało awans do kolejnej rundy. Włoski zespół wygrał rywalizację dwumeczu 2:0, potwierdzając swoją wyższość zarówno sportową, jak i organizacyjną.
Sytuacja Bielszczanek przed środowym meczem była skrajnie trudna. Po porażce 0:3 w pierwszym spotkaniu, tylko zwycięstwo 3:0 lub 3:1 i triumf w złotym secie dawały nadzieję na sensację. Dodatkowym ciosem była kontuzja podstawowej rozgrywającej Wiktorii Szewczyk, która nie poleciała do Włoch. Cały ciężar rozegrania spoczął więc na Agacie Michalewicz.
Początek meczu w Turynie dawał jeszcze sygnały oporu. BKS objął prowadzenie 3:1, jednak był to jedynie krótki moment złudzeń. Gospodynie szybko przejęły inicjatywę, dominując szczególnie w polu serwisowym i bloku. Halimatou Bah, późniejsza MVP spotkania, była nie do zatrzymania, a pierwszy set zakończył się jednoznacznym 25:13.
Druga partia przyniosła więcej wyrównanej gry. Po wejściu Martyny Podlaskiej Bielszczanki próbowały zmienić rytm spotkania, ryzykując na zagrywce i momentami sprawiając Włoszkom problemy w przyjęciu. Chieri jednak zachowało spokój, a gdy pojawiały się błędy po stronie BKS-u, natychmiast je wykorzystywano. Wygrana 25:20 oznaczała formalne zapewnienie sobie awansu.
Najbardziej dramatyczny przebieg miał set trzeci. Po zmianach w składzie BKS zyskał energię i odwagę. Prowadzenie 11:6, a później nawet 21:17, postawiło faworytki pod ścianą. Trener Nicola Negro reagował nerwowo, prosząc o przerwy, ale przez długi czas jego zespół nie potrafił przełamać polskiej defensywy.
Końcówka należała jednak do doświadczenia i jakości Chieri. Osiem punktów zdobytych z rzędu zamknęło seta wynikiem 25:21 i cały mecz bez straty partii. To właśnie w decydujących momentach różnica klas była najbardziej widoczna.
Dla BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała to koniec europejskiej przygody w tym sezonie. Bilans czterech zwycięstw i dwóch porażek oraz mecze rozegrane w Zagrzebiu, Mariborze i Turynie stanowią jednak kapitał, który może zaprocentować w dalszej części rozgrywek. Tym razem ambicja nie wystarczyła, ale doświadczenie – jak często bywa – bywa pierwszym krokiem do przyszłych sukcesów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze