Operacja wydobycia, prowadzona w trudnych warunkach, trwała kilka godzin i wymagała współpracy wielu służb ratowniczych. Działaniami na miejscu kierował zastępca śląskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, młodszy brygadier Zbigniew Dyk. W akcji uczestniczyła także Policja oraz specjalistyczne grupy ratownicze, które po zakończeniu wydobycia przystąpiły do dalszych czynności dochodzeniowych.
Do zdarzenia doszło w środę, 8 października, gdy pilot małej awionetki podjął decyzję o awaryjnym lądowaniu na wodzie. Na szczęście, mimo dramatycznych okoliczności, zdołał wydostać się z kabiny o własnych siłach i został szybko podjęty przez ratowników WOPR.
Przyczyny incydentu bada obecnie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która ustali, co doprowadziło do konieczności przymusowego lądowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze