Mecz w Hażlachu zakończył się podziałem punktów po emocjonującej drugiej połowie. Podhalanka Milówka prowadziła przez większość spotkania, ale Victoria zdołała wyrównać dzięki bramce Antoniego Czapli. Remis ma kluczowe znaczenie dla walki gospodarzy o utrzymanie w lidze.
Spotkanie w Hażlachu pomiędzy miejscową Victorią a zespołem Podhalanki Milówka zakończyło się remisem. Goście byli blisko wywiezienia kompletu punktów, ale gospodarze po lepszej drugiej połowie doprowadzili do wyrównania. Utrzymanie jednego punktu ma znaczenie w kontekście walki Victorii o ligowe utrzymanie.
Pierwsza część spotkania toczyła się pod dyktando drużyny z Milówki, która wyróżniała się przygotowaniem fizycznym i umiejętnym ograniczaniem poczynań Victorii. Podhalanka kontrolowała grę, a w 25. minucie objęła prowadzenie po golu Dawida Nowaka, który wykorzystał dośrodkowanie i uderzeniem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Victoria próbowała odpowiedzieć po stałym fragmencie gry, lecz strzał Henryka Krzywonia nie sprawił większych problemów golkiperowi z Milówki.
Po przerwie gospodarze zaczęli grać odważniej i częściej atakować, krok po kroku przesuwając grę na połowę rywala. Victoria przejmowała inicjatywę, a bliski zdobycia bramki był Kamil Szajter, ale obrońcy Podhalanki zdołali wybić piłkę z okolic linii bramkowej. Do wyrównania doszło w 66. minucie, kiedy Antoni Czapla oddał strzał, po którym piłka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów i zaskoczyła Andrzeja Nowakowskiego.
W końcowej fazie meczu Victoria dążyła do zdobycia zwycięskiej bramki. Bramkarz gości, Andrzej Nowakowski, interweniował skutecznie po strzałach Szymona Lizaka oraz przy próbie Kamila Szajtera z rzutu wolnego. Mecz zakończył się podziałem punktów, a wśród gospodarzy odczuwalny był pewien niedosyt, bo wynik mógł ułożyć się dla nich korzystniej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze