Mecz między Victorią Hażlach a Podhalanką Milówka obfitował w zwroty akcji i emocje. Goście prowadzili po pierwszej połowie, ale gospodarze zdołali wyrównać w drugiej części gry. W końcówce Victoria miała szansę na zwycięstwo, jednak wynik zakończył się remisem. Dla kibiców było to widowisko pełne napięcia od pierwszej do ostatniej minuty.
Victoria Hażlach podejmowała na własnym boisku Podhalankę Milówka. Mecz miał sporo zwrotów akcji. Goście po pierwszej połowie prowadzili i przez długi czas dobrze kontrolowali grę. Po przerwie gospodarze zagrali odważniej, doprowadzili do wyrównania i w końcówce byli bardzo blisko zwycięstwa.
Pierwsza część rywalizacji upłynęła pod dyktando zespołu z Milówki, który lepiej wykorzystywał przewagę fizyczną i ustawienie na boisku. Podhalanka nie stworzyła wielu czystych sytuacji, ale jedną z nich wykorzystała w 25. minucie. Po dośrodkowaniu ze skrzydła Dawid Nowak oddał precyzyjny strzał głową i otworzył wynik. Victoria odpowiedziała rzutem rożnym i uderzeniem Henryka Krzywonia, lecz ten strzał nie sprawił większych problemów Andrzejowi Nowakowskiemu.
Po zmianie stron gospodarze wyraźnie przyspieszyli i przejęli inicjatywę. Dobrą okazję miał Kamil Szajter, którego groźną główkę z linii bramkowej wybili obrońcy Podhalanki. W 66. minucie Victoria doprowadziła do remisu po strzale Antoniego Czapli. Piłka odbiła się od jednego z zawodników gości, zmyliła bramkarza z Milówki i wpadła do siatki.
W ostatnich minutach to Victoria częściej atakowała i szukała zwycięskiej bramki. Andrzej Nowakowski utrzymał jednak swój zespół w grze, broniąc uderzenia Szymona Lizaka oraz Kamila Szajtera. Mecz zakończył się podziałem punktów. Wśród gospodarzy pozostał niedosyt, bo wynik mógł dla nich wyglądać inaczej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze