Grzegorz Szymik po porażce zwraca uwagę na poprawę defensywy i konsekwencję w grze zespołu. Mimo że Koszarawa straciła dwie bramki po stałych fragmentach, otwarta gra i rozgrywanie piłki od tyłu są na dobrym poziomie. Trener podkreśla, że forma jeszcze się buduje, a zespół intensywnie trenuje przed kolejnym sparingiem.
Trener Koszarawy Żywiec, Grzegorz Szymik, po przegranym sparingu z Zaporą Wapienica 1:2 zwracał uwagę przede wszystkim na postęp zespołu, a nie sam wynik spotkania. Szkoleniowiec podkreślił, że była to wartościowa jednostka treningowa, szczególnie w kontekście poprzedniego meczu kontrolnego, w którym jego drużyna straciła aż osiem bramek.
— Widać wyraźną poprawę w grze defensywnej — zaznaczył trener. Jak dodał, obie stracone bramki padły po stałych fragmentach gry, co oznacza, że w otwartej grze zespół prezentował się solidnie i zdyscyplinowanie w obronie. To element, z którego sztab szkoleniowy może być zadowolony na tym etapie przygotowań.
Szymik pozytywnie ocenił również konsekwencję w budowaniu akcji od własnej bramki. Zespół przez pełne 90 minut starał się rozgrywać piłkę, unikając przypadkowych wykopów i prostych strat. — Chcemy grać od tyłu i to było dziś widoczne — podkreślał.
W ofensywie Koszarawa stworzyła kilka dogodnych sytuacji bramkowych, jednak zabrakło skuteczności w finalizacji. Trener zaznaczył, że jest to element wymagający dalszej pracy, ale jednocześnie uspokajał, że na tym etapie przygotowań forma nie musi być jeszcze optymalna.
— Pracujemy dalej na spokojnie — zakończył szkoleniowiec. Już za tydzień Koszarawa Żywiec rozegra kolejny sparing, tym razem ze Skałką Żabnica. Przed zespołem intensywny tydzień treningów i dalsze szlifowanie elementów, które mają zaprocentować w rozgrywkach ligowych.
Przebieg meczu:
56' 1:0 LKS Zapora Wapienica (rzut karny)
61' rzut karny obroniony przez Jakuba Gałuszkę
75' 2:0 LKS Zapora Wapienica
2:1 Tomasz Nosalik (rzut karny wywalczony przez Grzegorza Szymika)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze