W Żywcu rozegrano emocjonujący mecz V ligi, gdzie Stal-Śrubiarnia Żywiec i GLKS Nacomi Wilkowice podzielili się punktami. Gospodarze mieli przewagę i okazje do zdobycia większej liczby bramek, jednak brak skuteczności i doświadczenia sprawił, że mecz zakończył się remisem.
Niewykorzystane szanse i podział punktów w Żywcu
Po zaciętym starciu w V-ligowych rozgrywkach piłkarze Stali-Śrubiarnia Żywiec oraz GLKS Nacomi Wilkowice podzielili się punktami. Gospodarze mogą jednak odczuwać wyraźny niedosyt, gdyż w pierwszej połowie stworzyli sobie wiele dogodnych sytuacji, które mogły ustawić przebieg spotkania.
Już od pierwszych minut na stadionie w Żywcu nie brakowało emocji. Goście próbowali zagrozić bramce rywali za sprawą Wiktora Fendera i Dominika Kępysa, lecz to miejscowi częściej dochodzili do głosu. W 10. minucie po starciu Kamila Gazurka z Radosławem Lejawą arbiter wskazał na rzut karny, jednak Mateusz Widuch nie wykorzystał okazji, posyłając piłkę obok bramki. Mimo tego Stal-Śrubiarnia nie zwalniała tempa, a Maciej Pułka dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz Maciej Wielgus zachował czujność.
Przełamanie przyszło tuż przed przerwą. W 40. minucie Kacper Marian wykorzystał szybki kontratak swojego zespołu, wygrywając pojedynek biegowy z Kacprem Pieniądzem i pewnym strzałem otwierając wynik meczu. Gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem, ale świadomością, że mogli mieć znacznie większą zaliczkę.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie, choć tempo spotkania nieco spadło. Okazję na podwyższenie prowadzenia miał Lejawa, jednak zamiast dograć do lepiej ustawionego partnera, zdecydował się na indywidualne wykończenie akcji. Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły – w 65. minucie po składnej akcji gości Maciej Marzec asystował, a Mateusz Kubica doprowadził do wyrównania.
W końcówce meczu obie drużyny szukały zwycięskiego trafienia, nie brakowało też kontrowersji sędziowskich. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie, a – jak podkreślił trener gospodarzy Przemysław Pitry – jego zespołowi zabrakło przede wszystkim doświadczenia i chłodnej głowy w kluczowych momentach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze