Po słabszej pierwszej połowie Sokół Słotwina zdołał odrobić straty i wygrać kontrolne spotkanie z Maksymilianem Cisieciem. Kluczowa okazała się skuteczna druga połowa, w której bramki zdobyli Seweryn Caputa i Rafał Hałat – ten ostatni dwukrotnie. Dla zespołu trenera Przemysława Jurasza było to cenne zwycięstwo przed startem ligi.
Sokół odwraca losy sparingu. Skuteczna druga połowa w Ciścu
Do przerwy spotkanie kontrolne pomiędzy zespołami Sokoła Słotwina i Maksymiliana Cisiec nie układało się po myśli drużyny występującej na co dzień w „okręgówce”. Gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem 1:0, wykorzystując momenty słabszej gry przyjezdnych.
– Budowanie akcji jeszcze w miarę nieźle nam wychodziło, ale później brakowało jakości i wiele dośrodkowań było niedokładnych. Dopiero po przerwie się poprawiliśmy – przyznał Przemysław Jurasz, grający trener Sokoła. Jego zespół po pierwszych 45 minutach musiał odrabiać straty, choć momentami prezentował się całkiem solidnie w konstruowaniu gry.
Po zmianie stron obraz sparingu wyraźnie się zmienił. Przyjezdni przejęli inicjatywę i częściej zagrażali bramce rywali. Wyrównanie padło po stałym fragmencie gry, kiedy do siatki trafił Seweryn Caputa. Kolejne okazje mieli m.in. Kamil Urbaniec, Kacper Dunat oraz Rafał Hałat. Ostatecznie to właśnie Hałat dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy, ustalając wynik meczu na 3:1 dla Sokoła.
– To był wartościowy sparing, choćby dlatego, że potrafiliśmy odwrócić losy spotkania. Reakcja zespołu była właściwa, poprawiliśmy grę w ofensywie i skuteczność, co przełożyło się na zwycięstwo – podsumował szkoleniowiec drużyny ze Słotwiny. Jak zaznaczył, dla jego ekipy, która w przedostatnim zimowym sprawdzianie zmagała się z brakami kadrowymi, taki rezultat ma dodatkowe znaczenie w kontekście zbliżającego się startu ligi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze