W Ślemieniu odbył się prawdziwy koncert ofensywy, gdzie Smrek skutecznością zdominował Piasta. Trener Jakub Nosal pochwalił najwyższą od dawna formę zespołu, który nie pozostawił rywalom złudzeń.
Kibice w Ślemieniu obejrzeli prawdziwe strzeleckie widowisko. Smrek nie zostawił Piastowi Cieszyn większych szans i po efektownej grze wygrał 7:2. Gospodarze imponowali przede wszystkim skutecznością, którą trener Jakub Nosal określił po meczu jako najlepszą od dłuższego czasu.
– Skuteczność była dziś na bardzo wysokim poziomie. Do przerwy prowadziliśmy 2:1, a po zmianie stron zespół wykorzystał praktycznie każdą okazję. Drużyna zagrała bardzo dobrze, a wprowadzone zmiany przyniosły oczekiwany efekt – tak szkoleniowiec Smreka podsumował to spotkanie.
Mecz zaczął się idealnie dla gospodarzy. W 3. minucie Peterson oddał precyzyjny strzał przy dalszym słupku i otworzył wynik. Smrek od początku kontrolował wydarzenia na boisku, narzucił swój rytm gry i spokojnie budował kolejne akcje. W 21. minucie ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców, podwyższając prowadzenie na 2:0. Piast odpowiedział jeszcze przed przerwą – po dalekim dośrodkowaniu z rzutu wolnego Ireneusz Jeleń najlepiej odnalazł się w polu karnym i zdobył kontaktową bramkę.
Po zmianie stron na boisku rządził już zespół ze Ślemienia. W 53. minucie Vinicius skutecznie wykończył zespołową akcję i podwyższył wynik na 3:1, po czym kilkanaście minut później ponownie pokonał bramkarza gości. Bardzo dobre wejście zanotował także Marcel Ormaniec – po pojawieniu się na murawie zdobył dwie bramki i mocno ożywił ofensywę Smreka. Piast odpowiedział jeszcze trafieniem z rzutu karnego, ale końcówkę ustalił Peterson, kompletując hat-tricka i zamykając wynik na 7:2.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze