Reklama

Remisowe starcie bez bramek: Rekord Bielsko-Biała kontra Sandecja Nowy Sącz - Co warto zapamiętać?

18/01/2026 06:20

Bez bramek, ale nie bez wniosków — tak można podsumować pierwszy zimowy sparing Rekordu Bielsko-Biała. Spotkanie z Sandecją Nowy Sącz, rozegrane w Wadowicach, zakończyło się remisem 0:0 i było inauguracją serii meczów kontrolnych przed rundą wiosenną sezonu 2025/26.

Co istotne, oba zespoły niebawem spotkają się ponownie — już w weekend 21–22 lutego, kiedy to Rekord podejmie Sandecję w Bielsku-Białej w ramach inauguracji wiosennej części rozgrywek II ligi. Tym samym sparing można traktować jako wstęp do ligowej rywalizacji.

Reklama

Pierwsza połowa należała do bielszczan. Gra toczyła się w przyzwoitym tempie, a Rekord częściej gościł pod bramką rywali. Już w początkowych minutach groźnie uderzał Dariusz Pawłowski, jednak bramkarz Sandecji zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 20. minucie dobrą okazję po dośrodkowaniu Michała Śliwki zmarnował Wojciech Łaski, który chwilę później sam próbował szczęścia po zejściu z boku pola karnego, lecz bez powodzenia.

Na plus zapisać należy solidną postawę defensywy Rekordu w pierwszych 45 minutach. Debiutujący na lewej stronie obrony Dawid Mazurek pokazał ofensywne inklinacje, choć w grze obronnej momentami brakowało mu jeszcze spokoju. Bramkarz Wiktor Kaczorowski miał w tej części spotkania niewiele pracy, co najlepiej oddaje przebieg gry.

Reklama

Po zmianie stron obraz meczu uległ zmianie. To Sandecja przejęła inicjatywę i przez dłuższy czas dominowała na boisku. Kilkukrotnie zrobiło się groźnie pod bramką Rekordu, jednak brak skuteczności gospodarzy, ofiarna postawa obrońców oraz dobra interwencja Krzysztofa Żerdki po rzucie wolnym sprawiły, że wynik nie uległ zmianie. Po około kwadransie bielszczanie uspokoili grę, uszczelnili defensywę, choć w ofensywie nadal brakowało konkretów.

Kolejnym sprawdzianem dla „rekordzistów” będzie sparing z I-ligowym Śląskiem Wrocław.

Reklama

Po meczu trener Rekordu Piotr Tworek podkreślał dwie różne odsłony spotkania:
Pierwsza połowa była pod naszą kontrolą. Stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji, zabrakło jedynie skuteczności. Sandecja praktycznie nam nie zagroziła. Po przerwie role się odwróciły i to rywale byli zespołem lepszym — ocenił szkoleniowiec. Dodał również, że na plus należy zapisać czyste konto, występ młodzieżowców w obu jedenastkach oraz fakt, iż mecz zakończył się bez urazów.

Źródło: oficjalna strona Rekordu Bielsko-Biała

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/01/2026 10:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości