Spotkanie w Sosnowcu zakończyło się wysoką porażką gospodarzy. Rekord Bielsko-Biała imponował skutecznością i szybkością akcji od samego początku, co pozwoliło na zdobycie czterech bramek. Mimo starań Zagłębia, defensywa nie wytrzymała naporu gości.
Demolka w Sosnowcu. Rekord bezlitosny na wyjeździe
Spotkanie rozpoczęło się dla biało-zielonych w wymarzony sposób. Już na początku meczu pressing Wojciecha Łaskiego przyniósł efekt – Adrian Gryszkiewicz stracił piłkę, a szybka akcja zakończyła się otwarciem wyniku. Kilka minut później goście byli bliscy podwyższenia prowadzenia po rzucie rożnym Kacpra Sommerfelda i uderzeniu głową Tomasza Boczka, jednak futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Gospodarze z Sosnowca potrzebowali chwili, by uspokoić grę i zacząć budować własne akcje.
Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił po jednym ze stałych fragmentów gry dla miejscowych. Piłkę przejął Dawid Mazurek, inicjując błyskawiczny kontratak. Po dynamicznej wymianie podań z Michałem Hornikiem akcja trafiła na skrzydło do Mateusza Klichowicza, który idealnie dograł do Jana Ciućki. Napastnik, mimo asysty obrońcy, pewnym strzałem podwyższył prowadzenie. W końcówce pierwszej połowy goście zadali kolejny cios – Ciućka wykorzystał bierną postawę defensywy Zagłębia i precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w okienku bramki.
Po przerwie trener Grzegorz Bąk zdecydował się na trzy zmiany, które na moment ożywiły grę Zagłębia Sosnowiec. Gospodarze próbowali przejąć inicjatywę, jednak ich wysiłki szybko zostały zniweczone. Kolejna składna akcja duetu Ciućka–Hornik zakończyła się efektownym trafieniem Mateusza Klichowicza, który popisał się znakomitym strzałem przy bliższym słupku. To trafienie praktycznie przesądziło o losach spotkania.
Mimo ambitnych prób, w których wyróżniał się Patryk Gogół, gospodarze nie byli w stanie znaleźć drogi do bramki. Najlepsze okazje kończyły się skutecznymi interwencjami Wiktora Kaczorowskiego lub niecelnymi uderzeniami. W końcówce spotkania tempo gry spadło, a wiara miejscowych w odwrócenie losów meczu wyraźnie malała. Ostatecznie Rekord Bielsko-Biała odniósł przekonujące zwycięstwo 4:0, potwierdzając swoją świetną dyspozycję na wyjeździe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze