Reklama

Ratownictwo dla transportu publicznego w powiecie żywieckim: nowa nadzieja po latach chaosu i zaniedbań. Jak Związek Powiatowo-Gminny ds. Transportu Zbiorowego ma odmienić komunikację w regionie?

 

Od 20 lat mieszkańcy powiatu żywieckiego zmagają się z dramatycznym spadkiem jakości transportu publicznego. Po serii nieudanych prób ratowania lokalnych PKS-ów i zaniechaniu przejęcia cennego majątku, wydaje się, że samorządowcy w końcu znaleźli drogę do uporządkowania chaosu. Nowo powołany Związek Powiatowo-Gminny ds. Transportu Zbiorowego ma być odpowiedzią na bolączki pasażerów, choć budzi kontrowersje w kwestii podziału obciążeń finansowych.

Problemy z zapewnieniem mieszkańcom Żywiecczyzny efektywnej komunikacji zbiorowej to saga ciągnąca się od początku XXI wieku. Już w 2002 roku likwidacja części kursów przez PPKS Żywiec ujawniła systemową słabość, pogłębioną przez prywatnych przewoźników, którzy koncentrowali się niemal wyłącznie na najbardziej dochodowych kursach porannych i popołudniowych w dni robocze. Dla wielu osób powrót do domu po drugiej zmianie czy podróż w weekend pozostawały luksusem.

Reklama

Upadek i Zaniechanie

Próby ratowania upadającej firmy kończyły się fiaskiem. W 2005 roku powołano spółkę PKS Żywiec-beskidy z udziałem pracowników i samorządów (w tym gmin Lipowa, Milówka czy Rajcza), która miała przejąć PPKS, jednak cztery lata później została zlikwidowana.

Kulminacyjnym momentem była propozycja z 2007 roku, kiedy ówczesny wicewojewoda śląski Wiesław Maśka apelował do samorządowców o bezpłatne przejęcie PPKS Żywiec z całym majątkiem, w tym dworcem autobusowym, o szacowanej wartości 11 mln zł. Władze Żywca, z burmistrzem Antonim Szlagorem na czele, odmówiły, argumentując, że "PPKS to problemy", a miasto ma własnego przewoźnika (MZK). Wójtowie również mieli obawy przed przyjęciem tego "darmochy". Jedynym zwolennikiem był wówczas wójt Koszarawy Władysław Puda.

Reklama

Ostatecznie, po przejęciu PKS Żywiec przez MPK Łódź, sytuacja nadal się pogarszała, by zakończyć się ostateczną likwidacją firmy w maju 2014 roku. Na systematyczne ignorowanie problemu przez lata zwracał uwagę radny powiatowy Jacek Seweryn.

Światełko w Tunelu

Pierwszy realny zwrot nastąpił dopiero w 2020 roku. Starostwo, reagując na ponowne interpelacje radnego Seweryna, zdecydowało się na uruchomienie kilku linii powiatowych, korzystając z dotacji z rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA). Osiem linii ruszyło w 2021 roku, a w kolejnych latach pojawiły się następne.

Reklama

Obecnie, po długich negocjacjach, kluczową decyzją jest powołanie Związku Powiatowo-Gminnego "Komunikacja Powiatu Żywieckiego". Jego misją, jak tłumaczy starosta żywiecki Adrian Midor, jest koordynacja rozproszonego transportu, wprowadzenie jednego biletu, zwiększenie liczby kursów i poprawa standardów. Starostwo, z pomocą doradcy Jakuba Howańca, wiceprzewodniczącego Rady Gminy Węgierska Górka, doprowadziło do porozumienia z większością gmin, które podjęły uchwały akcesyjne do końca października. Do Związku przystąpiło 12 podmiotów, w tym Starostwo Powiatowe i gminy takie jak Jeleśnia, Milówka czy Węgierska Górka. Poza strukturą pozostały Żywiec, Czernichów, Radziechowy-Wieprz i Świnna.

Spór o Finansowanie

Choć intencje są słuszne, kwestia finansowania wywołała burzliwą dyskusję, szczególnie w Gminie Węgierska Górka. Wójt Piotr Tyrlik, choć popiera ideę związku, wyraził obawy, że powiat "umył ręce i zrzucił to na gminy". Wskazał, że jego gmina, jako przelotowa, przejmie znaczną część kursów powiatowych, co przełoży się na wzrost z obecnych 85,5 tys. km przewozów do 239 tys. km. Wyraził także zaniepokojenie koniecznością przesiadek na trasie Cięcina Górna-Żywiec.

Reklama

Starostwo proponowało, aby członkowie zarządu Związku działali społecznie, co wójt Tyrlik skrytykował. "To skomplikowany związek... Nie można tego wykonywać społecznie, bo to ciężka praca," stwierdził wójt, podkreślając, że zarządzanie taką strukturą wymaga profesjonalizmu. Wicestarosta Stanisław Kucharczyk przyznał, że na propozycję pracy społecznej nie było zgody i stawki wynagrodzeń zostaną ustalone na pierwszym posiedzeniu Zgromadzenia.

Mimo kontrowersji, radny Marian Pietrasina widzi w Związku szansę na "stworzenie dobrego mechanizmu komunikacyjnego". Starostwo złożyło już wniosek do wojewody śląskiego o rejestrację Związku, licząc na szybką akceptację MSWiA. Umożliwi to powołanie zarządu i złożenie kluczowych wniosków o dofinansowanie z FRPA, którego nabór spodziewany jest na przełomie listopada i grudnia.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/11/2025 16:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości