Po kilku tygodniach gry na przyzwoitym poziomie, ale bez odpowiednich wyników, Rekord II w końcu zdobył trzy punkty. Na wyjeździe rozgromił Stal-Śrubiarnię Żywiec 5 do 0, a bohaterem spotkania okazał się Kamil Gumółka, który zdobył dwa gole. Triumf daje nadzieję na odbicie się od ligowego dna.
Po trzech meczach bez kompletu punktów rezerwy Rekordu Bielsko-Biała wróciły do wygrywania. Drużyna Szymona Niemczyka pokonała na wyjeździe Stal-Śrubiarnię Żywiec 5:0. Sam wynik sugeruje dużą przewagę, choć sam mecz nie był aż tak jednostronny, jak mogłoby się wydawać.
Trener Rekordu II zwracał uwagę po spotkaniu, że zespół od kilku tygodni grał na przyzwoitym poziomie, brakowało tylko skuteczności i potwierdzenia tego w tabeli. Tym razem dobra gra zbiegła się z wysokim zwycięstwem, co wreszcie znalazło odbicie w rezultacie.
Początek mógł ułożyć się po myśli Stali. W pierwszych minutach gospodarze wypracowali sobie świetną sytuację bramkową, lecz akcja zakończyła się niecelnym strzałem. Z minuty na minutę coraz pewniej czuli się bielszczanie. Dłużej utrzymywali się przy piłce, spokojnie budowali swoje ataki i przesuwali grę na połowę rywala, co z czasem zaczęło przynosić konkrety.
W 40. minucie padł pierwszy gol. Kamil Gumółka otworzył wynik meczu i dał Rekordowi prowadzenie. Niedługo później goście stanęli przed szansą na kolejne trafienie z rzutu karnego, ale uderzenie Michała Hornika zostało zmarnowane. Ten moment nie zachwiał grą Rekordu, który dalej konsekwetnie robił swoje. Tuż przed przerwą drugą bramkę zdobył Jakub Targosz, popisując się celnym strzałem zza pola karnego. Tym akcentem zakończyła się pierwsza połowa.
Po przerwie Rekord II spokojnie kontrolował mecz i nie dopuszczał gospodarzy do groźnych sytuacji. W 62. minucie znów trafił Gumółka. Gol na 3:0 wyraźnie osłabił wiarę zespołu z Żywca, co odbiło się na ich grze, tempie akcji i sposobie prób ataku.
W samej końcówce Stal spróbowała zaatakować odważniej, przez co w obronie zostawało więcej wolnej przestrzeni. Rekord szybko to wykorzystał. W 87. minucie czwartego gola zdobył Konrad Duźniak, a minutę później wynik na 5:0 ustalił Maksymilian Sordyl.
Bramki:
0:1 Kamil Gumółka (40’), 0:2 Jakub Targosz (45’), 0:3 Kamil Gumółka (62’), 0:4 Konrad Duźniak (87’), 0:5 Maksymilian Sordyl (88’).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze