Spotkanie inaugurujące 19. kolejkę klasy okręgowej przyniosło wygraną Podhalanki Milówka 3:0. Cukrownik Chybie walczył ambitnie, tworząc liczne sytuacje i obronił ważny rzut karny. Mimo to gospodarze dominowali, a młodzi zawodnicy Chybia zostawili po sobie dobre wrażenie, pokazując, że przyszłość klubu może być obiecująca.
Podhalanka Milówka potwierdza swoją siłę. Cukrownik Chybie postawił trudne warunki
Podhalanka Milówka zgodnie z oczekiwaniami sięgnęła po komplet punktów w meczu inaugurującym 19. kolejkę skoczowsko-żywieckiej klasy okręgowej. Wynik 3:0 sugeruje wyraźną przewagę gospodarzy, tymczasem samo spotkanie z Cukrownikiem Chybie było znacznie bardziej wyrównane.
Zespół z Chybia przyjechał do Milówki z wyraźną determinacją, chcąc przerwać niekorzystną serię. Ambicję gości było widać od pierwszych minut, przez ponad godzinę gry utrzymywał się bezbramkowy remis. Podhalanka częściej dochodziła do sytuacji strzeleckich, ale długo nie potrafiła sforsować dobrze zorganizowanej defensywy rywali.
Goście też mieli swoje okazje. W pierwszej części meczu bliski szczęścia był Jakub Gabryś, którego strzał głową po dośrodkowaniu Daniela Zielonki minimalnie minął bramkę. – Nasza gra wyglądała dobrze, nie odstępowaliśmy rywalom, choć więcej sytuacji tworzyła Podhalanka – ocenił po meczu Szymon Miłek, który mimo rezygnacji z funkcji trenera nadal wspiera drużynę w roli tymczasowego opiekuna.
Kluczowy moment spotkania nastąpił w 64. minucie. Cukrownik miał szansę objąć prowadzenie po rzucie karnym, ale uderzenie Zielonki skutecznie obronił Andrzej Nowakowski. Chwilę później gospodarze wyprowadzili szybki kontratak zakończony golem Mikołaja Stasicy. Ta sytuacja wyraźnie odmieniła obraz gry.
W końcówce Podhalanka potwierdziła swoją skuteczność. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Dariusz Piwowarczyk oraz Dawid Tabaczarz, ustalając wynik spotkania na 3:0. Mimo porażki drużyna z Chybia zaprezentowała się z dobrej strony i przez długi czas była równorzędnym rywalem dla faworyta, moze nawet momentami częściej utrzymywała się przy piłce.
Warto odnotować także występy młodych zawodników Cukrownika. W drugiej połowie na boisku pojawili się m.in. 15-letni Jakub Łapczyk, 16-letni Kamil Folek oraz 18-letni Tomasz Szczypka. – Zaprezentowali się bardzo solidnie. W momencie, gdy przegrywaliśmy 0:2, a oni byli już na murawie, mieliśmy najlepszy fragment meczu – podkreślił Miłek, dodając, że klub wiąże z nimi duże nadzieje na przyszłość.
Mecz przyniósł zwycięstwo Podhalanki 3:0, ale pokazał też konsekwentną grę Cukrownika, niewykorzystany rzut karny przy stanie 0:0, serię skutecznych akcji gospodarzy po zmianie wyniku oraz udział młodszych zawodników gości w końcowej fazie spotkania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze