Strażacy zostali wezwani na S1 z powodu zgłoszenia o możliwym wypadku. Na miejscu okazało się, że wśród ekranów dźwiękochłonnych płonie telewizor. Ratownicy szybko ugasili ogień, a sytuacja, mimo początkowych obaw, nie była wypadkiem drogowym. Przyczyny pojawienia się sprzętu elektronicznego w tym miejscu pozostają zagadką.
Informacja o możliwym wypadku drogowym na trasie S1 postawiła w gotowości służby ratunkowe. Zgłoszenie potraktowano jako poważne zdarzenie, dlatego na miejsce skierowano odpowiednie siły i środki.
Do interwencji doszło w środowy wieczór. Na wskazany odcinek drogi zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej z JRG-1 oraz druhów z OSP Lipnik. Po przybyciu ratownicy rozpoczęli rozpoznanie terenu i przygotowali się do działań związanych z możliwym wypadkiem drogowym.
Na miejscu okazało się, że sytuacja wygląda inaczej, niż wynikało z pierwszego zgłoszenia. Za ekranami dźwiękochłonnymi przy trasie S1 strażacy odnaleźli płonący telewizor.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i ugasili palący się sprzęt elektroniczny. Ogień szybko opanowano i zagrożenie zostało usunięte, choć początkowo wyglądało to na klasyczny wypadek na ekspresówce.
Nietypowa interwencja zakończyła się bez osób poszkodowanych. Nadal nie wiadomo, w jaki sposób telewizor znalazł się za ekranami przy drodze ekspresowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze