W sobotę piłkarze Bory Pietrzykowice stanęli naprzeciw solidnie dysponowanej drużyny WSS Wisła. Spotkanie, rozegrane w Wiśle, zakończyło się wynikiem 0:2 na korzyść gospodarzy.
Mecz rozpoczął się obiecująco dla przyjezdnych, którzy starali się narzucić własne tempo gry i kilkukrotnie zagrozili bramce Wisły. Jednak to gospodarze okazali się bardziej skuteczni. W 23. minucie Mazurek wykorzystał błąd defensywy Borów, otwierając wynik spotkania. Niespełna kwadrans później, w 36. minucie, Cywka podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0 po precyzyjnym strzale z pola karnego.
Choć drużyna z Pietrzykowic nie składała broni i walczyła do końca, dwie bramki zdobyte przez nich w drugiej połowie nie zostały uznane z powodu pozycji spalonej. Jak relacjonowali obecni na meczu kibice, decyzje arbitra wzbudziły sporo emocji na trybunach.
Ostatecznie wynik nie uległ zmianie, a Wisła mogła cieszyć się z pewnego zwycięstwa. Zespół Borów natomiast będzie musiał poszukać punktów w kolejnych spotkaniach, by odbudować morale po tym meczu.
| LKS Bory Pietrzykowice | 0 : 2 | WSS Wisła |
Protokół spotkania:
⚽ 0:1 Mazurek (23’)
⚽ 0:2 Cywka (36’)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze