W emocjonującym spotkaniu pomiędzy Sokołem Słotwina a Skałką Żabnica padł remis 1:1. Goście szybko objęli prowadzenie, lecz gospodarze zdołali wyrównać w drugiej połowie. Mimo wielu okazji żadna z drużyn nie zdobyła decydującego gola, a trenerzy podkreślili sprawiedliwy wynik.
Remis Sokół Słotwina Skałka Żabnica mecz ligowy brak przełamania
Sokół Słotwina nadal bez wygranej. W meczu wyjazdowym z bezpośrednim rywalem w tabeli padł remis, a całe spotkanie było wyrównane i pełne walki.
Goście zaczęli dobrze. Już w 6. minucie prowadzenie dał im Wojciech Wróbel, który oddał celny strzał z około 16 metrów. Wcześniej w polu karnym gospodarzy panowało spore zamieszanie.
Szybki gol nie przełożył się na kontrolę nad meczem. Sokół wypracował kolejne sytuacje, ale żadnej nie zamienił na bramkę. Najlepszą w 40. minucie zmarnował Damian Stawicki, którego strzał obronił bramkarz Michał Motyka. Uderzali też groźnie Natan Wolski i Kamil Urbaniec.
Gospodarze także dochodzili do głosu. Blisko gola był Mateusz Pochopień, a z rzutu wolnego mocno uderzał Krzysztof Romański, po czym piłka minimalnie minęła bramkę. Po przerwie gra zrobiła się chaotyczna, lepiej odnaleźli się w niej piłkarze z Żabnicy. W 55. minucie doprowadzili do wyrównania po akcji, w której Robert Orzeł podał do Pochopnia, a ten trafił na 1:1.
W końcówce obie drużyny próbowały strzelić zwycięskiego gola, głównie po stałych fragmentach gry, czyli rzutach wolnych i rożnych. Najbliżej wygranej byli gospodarze w doliczonym czasie, gdy po szybkiej kontrze Pochopień podał do Dominika Błachuta, lecz ten strzelił wysoko nad bramką. – Remis jest sprawiedliwy – ocenił trener Sokoła Przemysław Jurasz. – Szkoda kolejnego meczu bez wygranej. Szkoleniowiec Skałki Tomasz Sala podkreślił, że jego zespół znów zagrał na równi z rywalem, dlatego żadna z drużyn nie zyskała przewagi w tabeli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze